poniedziałek, 14 listopada 2016

Dziwny produkt- druga maseczka babuszki agafii

Witajcie! Tytuł posta nie jest za bardzo oczywisty, ale niestety tak samo wygląda sprawa z produktem, który Wam dzisiaj przedstawię.
Pierwszą maseczkę Babuszki Agafii oceniłam  bardzo pozytywnie --> Maseczka Agafii
Niestety kolejna, z mleka łosia  pozostawiła u mnie spory niesmak i zdziwienie. Kiedy pierwsze dwa razy użyłam tego produktu byłam miło zaskoczona. Twarz była odżywiona,lekko nawilżona i podobnie jak pierwsza wyrównywała koloryt skóry. Spokojnie zastępowała nawet   krem na noc (gdyz zazwyczaj nakładam maseczki wieczorem). Jedyną wadą, był specyficzny zapach. Jednak dało sie do niego przyzwyczaić i nie skreśliłam po tym tej maseczki.
Jednakze, po uzyciu produktu, miesiąc później byłam również zaskoczona, ale negatywnie. Maseczka pozostawiła na mojej skórze czerwone, piekące plamy. W niektórych miejscach skóra nawet zaczęła schodzić. Podrażnienie utrzymało się ponad godzinę. Spróbowałam tydzień później znowu jej uzyc, jednak efekt był identyczny.
 Przyznam, ze po tej przygodzie nabiorę dystansu do tych kosmetyków i dam aktualizacje, jeśli poprzednia maseczka zrobi mi podobnego psikusa.

A wy mieliście moze podobną przygodę z kosmetykami ?







Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka