Tanie, ALE DOBRE #2 Szampon od Joanny miód i cytryna

Tanie, ALE DOBRE #2 Szampon od Joanny miód i cytryna

Hejka kochani! Pierwszy post, z serii "Tanie, ALE DOBRE " przyjął się z całkiem miłym odzewem, więc postanowiłam go kontynuować. Również zachęcam i Was do brania udziału w tej serii. Piszcie kosmetyki jakie Waszym zdaniem są tanie, ale sprawują się naprawdę dobrze.  W poprzednim poście, z tej serii, na który również Was zapraszam recenzowałam mleczko od Celii. Dzisiaj pod lupę idzie szampon od naszej polskiej firmy Joanna! Zapraszam do czytania :)

 Myślę, że firmę Joanna zna juz większość. Są to kosmetyki naprawdę przystępne cenowo i dzięki temu godne uwagi. Jednak cudów one moim zdaniem nie robią, więc do obietnic producenta radziłabym podchodzić z dystansem. A dokładniej: włosy piękne zadbane, lśniące, miękkie i przyjemne  w dotyku, łatwiej się rozczesują i układają.



Niestety rzeczywistość jest troszeczkę  inna. Produkt nie spełnia większości obietnic, ale czy czuje się zawiedziona ? Niekoniecznie, za tylko 8 zł dostajemy 500 ml naprawdę dobrego szamponu.
Za tę cenę naprawdę nie spodziewam się cudów, a produktu po prostu dobrego. Pierwsze co mi się spodobało to cena, jak sami się domyślacie jest na spory plus. Po drugie, lubię butelki produktów Joanny. Dzięki jej przezroczystości, widzę, ile jeszcze mi zostało szamponu do zużycia.
Ponadto, szampony  z tej serii całkiem nieźle oczyszczają moją skórę głowy. Włosy są po nim świeże i po prostu przyjemne  w dotyku. Muszę też przyznać, że wszystkie szampony z tej serii są do siebie bardzo podobne, jeśli chodzi o działanie. Różnią się jedynie zapachem, tutaj mamy mocno wyczuwalny miodek z domieszką cytryny. Zapach nawet przyjemny, nie chemiczny.
Na niekorzyść, oprócz niespełnionych obietnic jest również skład. Produkt nie jest wolny od SLS, przez co wiele z Was go może odrzucić. Mi to na razie przynajmniej nie przeszkadza.

A Wy co myślicie o szamponach z Joanny ? Za tę cenę warto czy niekoniecznie ?

Jak aplikacja przkeonała mnie do picia wody?

Jak aplikacja przkeonała mnie do picia wody?

Hej kochani! Pierwsze pytanie na początek posta. Ile pijecie dziennie wody ? Pytanie wydaje się dosyć banalne, ale jeśli wgłębimy się w temat wody, temat okazuje się dosyć poważny. Z samej lekcji biologii wiemy już, że woda bierze udział w termoregulacji ciała, transportowaniu substancji odżywczych, ochranianiu narządów wewnętrznych oraz usuwaniu toksyn z organizmu. Ponadto człowiek składa się z około 45-75% wody. A ten procent zmniejsza się stopniowo wraz z naszym wiekiem.
Niestety picie wody jak się okazuje nie jest najprostsza sprawą. Nie ma ona smaku, jest nijaka. Kiedyś sama ratowałam sie wodami smakowymi, ale niestety patrząc na poziom sztucznych konserwantów i na sam fakt, że po prostu wysypywało mnie po niej, zaprzestałam kupowania  wody smakowej. Przez ten czas, moje nawodnienie organizmu było na bardzo niskim poziomie w czym nie widziałam problemu. W piciu wody nie przekraczałam 1l Preferowałam napoje gazowane, ewentualnie soki owocowe, a woda ? Nigdy w życiu ! Plus wierzyłam, ze zupy, jogurty, owoce wystarczą. Jednak kiedy okropna przygoda z wypryskami na twarzy dała o sobie znać zaczęłam szukać pomocy, po prostu wszędzie ! Okazało się, że woda może wspomóc proces pozbycia się wyprysków na twarzy. Jednak nadal nie umiałam się zmotywować do picia tak dużej dawki wody - 1,5l  (tylko!). Albo zapominałam albo po prostu nie chciałam, to była trudna walka. Przyznam, że z pomocą, przypadkowo przyszła do mnie aplikacja Water Time Pro ( nie jest to post sponsorowany!).
 Jest to aplikacja, gdzie urocza kropelka wysyła nam powiadomienie, że powinniśmy wypić trochę wody. Motywuje ona nas tekstem typu " Pij wodę, to dobre dla twojego organizmu". Powiadomienia możemy ustawić według własnych potrzeb, co godzinę, co dwie itp. Ponadto  każdą wypitą  dawkę wody uzupełniamy kliknięciem. Może to być kubek 200 ml, 300 ml albo 500 ml butelka. Jest również w aplikacji kawa, mleko, herbata i sok. Wylicza ona ile w tych produktach jest wody i dolicza to do naszego licznika. Przyznam, ze brakuje mi tu jogurtów i zup, ale nie ma rzeczy idealnych;)


 Co aplikacja zmieniła w moim życiu ?

Sporo ! Dlatego tylko wam ją pokazuje. Post nie jest powtarzam sponsorowany, chciałam ją pokazać, bo bardzo wspomogła moją dzienną dawkę spożycia wody. Jestem pewna, że  w 100% pije jej o wiele więcej niż zwykle. Przyznam, ze małą satysfakcje sprawia mi klikanie  i wypełnianie licznika z uśmiechającą się kropelką wody :) Jednak niestety niecodziennie wyrabiam wymaganą dawke, ale nie spadam ponizej 600 ml w ogóle.

Więcej wody w organizmie ? Czy są zmiany ?

Aplikacje zainstalowałam jakąś na początku lutego. I powiem Wam, że są już zmiany! Przede wszystkim jestem mniej zmęczona. Wstawanie o 8 nie jest już dla mnie wyczynem, jak mam na uczelnie np na 12. Jest to normalność i nawet przyjemność dająca satysfakcje ?  Ponadto zauwazyłam spora zmiane w kondycji mojej cery. Po całym dniu noszenia podkładu twarz nie wygląda jak sucha i sypiąca się skorupa. Twarz nawet wieczorem wygląda ładnie i świeżo. Ponadto  jestem pewna, ze woda faktycznie pomogła w walce z trądzikiem. Myślę, że przyczyniła sie  do zmniejszenia okropnej kaszki na czole i ogólnie czuje spore oczyszczenie organizmu.  Jedynym minusem jest to, że często musze koszytac z toalety xD

A Wy ile pijecie dziennie wody ?

Rossman 2+2 co kupiłam

Rossman 2+2 co kupiłam

Hej kochani! Mam nadzieje, że dzisiejszy dzien mija Wam dobrze. Wam też tak szybko leci czas? Dopiero był początek roku, miałam sesje. A teraz? MARZEC! Już połowa! Przyznam, że chyba szybciej leci mi czas na uczelni, a w domku i nawet mieszkaniu mam takie sloow co mi sie podoba :)
Dzisiaj zapraszam Was moi mili na moje zakupy z Rosska o których już mówiłam na moim Twitterze, na którego Was również zapraszam @PaulaUrodowo ! Dodaje tam znacznie więcej postów, triki urodowe i ciekawostki :)
Wracając do zakupów w Rossmanie. Jednak poległam i wzięłam udział w promocji. Produkty do włosów, jak do twarzy, bardzo kocham i lubię powiększać swoją kolekcje :) Jednak czy była to inwestycja konieczna i niezbędna? Jak najbardziej nie! Dałam sie porwać tej promocji, ale starałam się wybierać produkty z głową ;)


 Co kupiłam i za co zapłaciłam?

Zapłaciłam miedzy innymi za produkty firmy Biovax, które jak najbardziej Wam polecam!
W mojej kolekcji znalazł się szampon micelarny z nowej serii, który już na wstępie powiem ma niezły i wręcz oszałamiający zapach wiśni oraz tubke słynnego oleo-kremu do włosów. Razem wyszło 40 zł Do tego dobrałam szampon od L'oreala Elseve Magiczna moc glinki oraz niezawodny suchy szampon, ktory na 100% pojdzie od Batiste.

Zakupy niezbyt szalone, ale ich nie żałuje. Te produkty na pewno sie przydadzą i je zużyje. Żałuje tylko, że nie wzięłam żadnej maski, ale to tylko dlatego,że mam jeszcze 3 w zapasie.

A Wy wzięłyście udział w promocji w Rossmanie ? Jak tak, to co kupiłyście ?

Wschodnia, wulkaniczna glinka

Wschodnia, wulkaniczna glinka

Hej kochani! Jak Wam mija marzec ? Czujecie już tą cudną temperaturę na plusie i budzącą się do życia przyrodę ? Ja jeszcze nie, hah za oknem dużo błota, a trawka ma bardzo poszarzały i nijaki kolor. Przyznam, że umilają to tylko moje  kolorowe kaktusiki i tulipaniki z 8 marca. A dzisiaj przychodzę do Was z wulkaniczna glinka Kamczatka Liftingująca. Zapraszam na recenzje !

Moje zakupy- LUTY

Moje zakupy- LUTY

Hej kochani! Luty poza niezdecydowaną pogodą był też miesiącem paru ciekawych zakupów. Nie tylko typowo urodowych, ale tez i praktycznych oraz modowych. Myślę, że niektóre rzeczy mogą sie Wam spodobac, a nawet przydać stąd, dzisiejszy post.

Pierwszy hydrolat - Bioline

Pierwszy hydrolat - Bioline

Hej kochani! Ten tydzień był wyjątkowo mroźny, liczę, że prognozy się sprawdzą i kolejny tydzień przyniesie cudowną temperaturę na plusie! Uwielbiam słoneczko i ciepłe dni, mam nadzieję, że będzie ich stopniowo coraz więcej.  A teraz zapraszam Was  na post z moim pierwszym hydrolatem od firmy Bioline!


 Ja z terminem hydrolat zetknęłam się dopiero pod koniec października. Początkowo nie wiedziałam co to jest, wiec troche musiałam liznąć teorii. W skrócie, jest to produkt otrzymywany przy destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części. Przy tego rodzaju destylacji otrzymuje się olejek eteryczny i wodę podestylacyjną. Woda taka zawiera cenne substancje roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz śladowe (0.02% - 0.5%) ilości olejku. Hydrolat mozna stosowac bezpośrednio na skórę, jako tonik oraz jako mgiełka. 

 Ja swój pierwszy hydrolat postanowiłam kupić z firmy Bioline. Jak mam być szczera, nie wybrałam tej firmy przez jakieś wielkie zaufanie, po prostu w mojej ulubionej drogerii Laboo były to jedyne hydrolaty xD Ponadto bardzo spodobał mi się ich wyszukany i klasyczny design. Sam wybór nie nalezał do najprostszych, bo mamy az 8 do wyboru! Kazdy ma w sobie inne i rowniez wyjątkowe właściwości. Moj dylemat był między melisą, a różą damasceńską. Zdecydowałam się na melise, ze względu na to, iz roza była bardziej rekomendowana dla dojrzałej skory, ale kto wie? Moze jeszcze do niej w przyszłości wrócę

 Producent składa nam bardzo duzo obietnic, ale szkoda wszystko przepisywać, więc podaję Wam w skrócie te najwazniejsze : 
 - koi i łagodzi 
- działa przeciwzapalnie i antyseptycznie
 - zmniejsza zaczerwienie skóry 
- łagodzi swędzenie 
- tonizuje i odświeża


 W składzie mamy podane jedynie Melissa Officinalis bio. Ponadto produkt nie jest testowany na zwierzętach, ma eco certyfikat oraz jest rekomendowany dla wegetarian i wegan. Myślę, że tu u duzej ilości osób juz zapunktował :) W temacie wyglądu, ładny i klasyczny design oraz elegancka buteleczka są naprawdę na ogromny plus. Minusikiem jest zapach, jest praktycznie niewyczuwalny, a wielka szkoda. Jeśli chodzi o samo działanie to miło mnie zaskoczył. Produkt  łagodzi podraznienia w lekkim stopniu, ale ciągle. Ponadto, daje uczucie przyjemnego ukojenia i odswiezenia. Jak najbardziej nadaje sie pod makijaz zamiast toniku. Wspomaga wchłanianie kremu, dzieki czemu twarz wygląda na dobrze nawilzoną. Zaleta jest rowniez fakt, iz mozna go stosowac tez na makijaz, odswieza i poprawia wyglad skóry. Jednak decydujące pytanie, czy kupie ponownie ? Na pewno zakupie jakiś hydrolat, ale nie wiem czy zdecyduje sie na tę firmę, jestem ciekawa po prostu co inne mają do zaoferowania :)

 A WY juz mieliscie przyjemność z hydrolatami?
Copyright © 2014 Zyciowo i Urodowo u Pauliny , Blogger