#1 Psychologiczne pogadanki- P jak Presja

#1 Psychologiczne pogadanki- P jak Presja

Często  ma się okazje słyszeć "A Agata ma juz chłopaka, czemu ty jeszcze nie masz ?" ", "Julka studiuje i pracuje, a co Ty robisz" niektórzy traktują takie "zaczepki" olewająco inni natomiast przejmują się tym i wpędzają w zły nastrój stwarzając sobie PRESJE. Zauważyliście, ze słowo Presja składa się na słowo depresja ? Nie jest to przypadek, gdyż często właśnie presja wpędza nas w skrajne nastroje i jest początkiem rozkwitu zaburzeń emocjonalnych.

 XXI wiek wydaje sie idealnym czasem spokoju, harmonii, możliwości na rozwój, ale także jest czasem wielu pułapek, które niestety sami sobie stwarzamy. Przez rozkwit social mediów duża część ludzi  często nie skupia się na swoim życiu, a na innych. Zdjęcia z IG, gdzie nasi znajomi podróżują i super się bawią, kiedy my w tym czasie siedzimy w domu mogą niezwykle dołować, ale mogą tez stworzyć presje. Nie czujemy się dobrze i zaczynami szukać negatywów w swoim życiu. Odczuwamy nudę i monotonność naszej codzienności.

Presja w obecnych czasach wydaje się momentami nieunikniona. Dążenie do perfekcji, idealnego życia wydaje się chorobą naszych czasów. Jednak co powoduje tą presje ? Niestety, ale jest to coś, co jest z nami codziennie, od urodzenia- nasze Myśli. Myśli mają olbrzymią moc, mogą sprawić, że czujemy się dobrze, ale i źle. Jeśli mamy gorszy dzień  myśli mogą nas bardziej dołować.
My jednak zawsze mamy wybór, możemy za nimi pójść lub robić swoje i nie przywiązywać do nich uwagi.  To nasze myśli podpuszczają nas często do robienia sobie presji. Jednak nie możemy tez ich obwiniać, myśl to tylko myśl, a nasza sprawa czy im nadamy wartość. Myśl mówi " Ale ona ma super torebkę, pewnie ukradła". Możemy pójść za tą myślą i zazdrościć. Stopniową myśląc źle, a nawet źle życzyć danej osobie, ale możemy to olać i wrócić na przykład do myślenia o obiedzie. Myśli dają nam wybór, myśl to nie my.

Nauka poprawnego myślenia, to jednak niesłychanie ogromna sztuka z którą warto się zapoznać by wieść dobre i szczęśliwe życie, dzisiaj jednak skupie się na samym pojęciu presji.
Wydaje się to małą zmianą, ale w dalszym życiu daje spore efekty. Warto zamienić słowo "muszę" na "chce". Słowo muszę brzmi jak nakaz. A kto lubi by mu rozkazywać ? Słowo chce sugeruje wolną wole, że coś możemy, ale nie musimy zrobić. Co jest bardziej motywujące ?

Ponadto każdy z nas w swoim życiu ma wzloty i upadki, momenty piękne, jak i przykre oraz niecodziennie musimy robić coś niezwykłego. Dużą presje w życiu codziennym zmniejszy dystans do social mediów. Osoby, która prowadzą wytrwale konto na IG bardzo często czerpią z tego zysk/zarobek. Więc co w tym dziwnego, że ich zdjęcia są piękne i wyidealizowane ? Sama jako grafik wiem, jak można dobrze operować światłem, a w następnej kolejności photoshopem. Nim przejmiesz się cudowną figura modelki i wręcz świecą skórą od blasku pomyśl, czy to jest prawdziwe ? Piękny koktajl, potem spacer,  a na koniec cudowny piknik z rodziną ? Ta osoba tez ma swoje dramaty, kryzysy, ale kto pokazuje swoje problemy w sieci ?

Post został napisany bardzo spontanicznie, mam nadzieje, ze seria z psychologicznych pogadanek Wam się spodoba. Mam pomysł na wiele tematów i jeśli będzie zainteresowanie, bardzo chętnie będę przedstawiać swój punkt widzenia poparty artykułami i książkami.




5 Pomysłów na wykorzystanie brzydko pachnącego Oleju Arganowego

5 Pomysłów na wykorzystanie brzydko pachnącego Oleju Arganowego

Hej kochani! Juz prawie rok temu mieliście okazje przeczytać o nieprzyjemnych olejach, jakie zakupiłam na Targach Ekocuda. Jednym z nich był olej arganowy. Planowałam go uzywać na twarz, bo skóra tam go po prostu ubóstwia, ale przez koszmarny zapach nie byłam po prostu w stanie !
Nie wyobrażam sobie zapachu odchodów kozy na mojej twarzy :/ Bo niestety, jak mamy okazje poczuć taki zapach, to prawdopodobnie nasz olej został odzyskany z ich odchodów
Jednak oleju było mi trochę szkoda, dlatego w dzisiejszym poście przedstawiam wam inne zastosowania na tego śmiedziuszka :)



1. Olejowanie włosów

Nie byłam na początku do tego przekonana ze względu na koszmarny zapach  oleju, ale przemogłam się. Olej nałożyłam  już na przetłuszczone włosy, około 1-2h przed myciem. Po użyciu szamponu i odzywki, po zapachu nie było już ani śladu. Za to, włosy były mięciutkie, wyglądały zdrowo i może miały nawet trochę blasku ? Podobno olej arganowy ma tez dobry wpływ na cebulki naszych włosów, ale nie miałam okazji go wsmarowywać w skórę głowy. Jeśli będą efekty, to wrzucę to na post o wypadaniu moich włosów.

2. Składnik maseczki

Nie używam tego sposobu często, ale zauważyłam, że olej arganowy fajnie się zaprzyjaźnia z zieloną glinką. Do tej mieszanki dodaje jeszcze trochę hydrolatu z melisy i mamy naprawdę wyjątkową maseczkę. Dzięki olejowi arganowemu możemy ją  potrzymać trochę dłużej niż zwykle. Zapach w tym połączeniu nie jest uciążliwy, ale można dodać nawet parę kropli soku z cytryny. Twarz po maseczce jest przyjemnie ukojona i delikatnie natłuszczona.

3. Odzywka do paznokci

Zawsze kiedy robię przerwę od malowania paznokci czy to zwykłymi lakierami czy hybrydą, staram się w tym czasie trochę o nie zadbać. Zazwyczaj są to zwykłe odzywki z GR lub Biogena, jednak jak sie okazuje Olej argnaowy rowniez się nadaje. Wsmarowuje naprawdę małą ilość w płytki paznokci, a po wyschnięciu nakładam krem do rąk. Intensywny zapach kremów Yope w miarę dobrze sobie radzi z zapachem kupki ;)

4. W walce z bliznami

Olej arganowy jak się okazuje pomaga tez w walce z bliznami. Jednak nie oczekujcie tu od razu cudów. Olej trzeba stosować systematycznie i cierpliwie czekać na efekty. U mnie nie ma spektakularnego efektu, ale widzę spory progres w walce z blizną, której sie nabawiłam przez wakacje ;)


5. Dodatek oleju do kąpieli

Olej arganowy również dobrze się sprawdza w pielęgnacji skóry naszego ciała. Kiedy dodawałam go do płynów do kąpieli, skóra była nie tylko nawilżona, ale i przyjemnie natłuszczona. Mocny zapach żelu przykładowo z firmy Le Petitit maskuje brzydki zapach oleju arganowego. Pamiętajcie, że olej arganowy ma przeciw starzeniowy wpływ na nasza skórę.

Ulubiona promocja w Rossmanie -55% kolorówka  - Co polecam ?

Ulubiona promocja w Rossmanie -55% kolorówka - Co polecam ?

Hej kochani! W tym roku muszę przyznać, ze Rossman wyjątkowo oszalał ze swoimi promocjami. Czy mają one faktycznie sens ? Chyba tak, skoro są kolejne i kolejne. Spece od marketingu zacierają ręce i pewnie szykują kolejne. Przed nami natomiast chyba ulubiona promocja, bo  na kolorówkę. W dzisiejszym poście przedstawie Wam parę moich propozycji.

Podkład Bourjois Healthy mix

Jest to mój ulubiony drogeryjny podkład o którym z pewnością zrobię niedługo recenzje. Ładnie kryje i co najważniejsze jest lekki! Nienawidzę ciężkich podkładów, a Healthy mix mam wrażenie, że jest najlżejszym podkładem drogeryjnym. Dobrze wygląda na twarzy od 6-8h po mgiełce z MACa fenomenalnie cały dzień. Raz czy dwa razy mi tylko oksydował, ale jak na cały rok używania to naprawdę nie jest dużo. Kupuje go tylko na promocji w Rossmanie lub innych drogeriach, bo jego normalna cena to 60 zł. Niestety nie jest on tyle wart, ale za 30 zł ? Jak najbardziej polecam!



Maybeline Color Sensational 

 Pomadka z polecenia, na którą czaje się już od dłuższego czasu. Dużo pozytywnych opinii i duzy wybór w kolorach. Słyszałam o jej dobrym kryciu i niezwykle długiej trwałości. Ponadto nie wysusza  i łatwo się rozprowadza na ustach. Normalnie kosztuje 30 zł i dziewczyny mówią, że jest warta tej ceny, za 15 zł kusi mnie jeszcze bardziej :)




 Maybelline, Instant Age Rewind Eraser (Korektor wygładząjacy)

Od kiedy pamiętam używałam korektora od Catrice, ma on sporo wad, dlatego szukam nadal jego godnego zamiennika. Dzięki współlokatorce miałam okazje wypróbować korektor od Maybelline. Ma on odrobinę gorsze krycie od Catrice, ale za to nie wchodzi  tak w zmarszczki pod oczami oraz jest o wiele lżejszy. Jego cena regularna to aż 47 zł Również rozważam jego zakup za połowę tej ceny, bo jest naprawę całkiem dobry.





Puder Wibo Banan

Musze przyznać, że jest to jeden z lepszych pudrów jakie miałam. Tani, a dobry, tak w skrócie mogę opisać ten puder. Dopasowuje sie on do każdego podkładu, a na dodatek ma cudny zapach. Pięknie wygładza i ujednolica skórę. Również jego zaletą jest wydajność. W regularnej cenie kosztuje 17 zł






Lista może i krótka, ale polecam Wam rzeczy tylko, które znam i które faktycznie planuje kupić. Promocja zaczyna sie od 9 paździenrika. Szczegóły akcji nie są jeszcze znane, ale prawdopodobnie możemy liczyć na -55% z aplikacją klubu Rossman. Jesli chcecie uniknąć BITWY w Rossmanie, polecam zamówić interesujące Was produkty przez internet, jest to tez możliwe :)





DIY Planner/Kalendarz 2018

DIY Planner/Kalendarz 2018

Hejka kochani! Egzamin poprawkowy zdany na 5, wiec z dużą dawka motywacji i energii wracam do Was z pisaniem postów. Dzisiaj temat trochę lifestylowy, ale mam nadzieje, ze również przyjmie się ciepło na blogu. Plannery jak się okazuje są bardzo przydatną rzeczą w codziennym życiu. Idealne są dla osób zorganizowanych, ale tez i dla tych, którzy chcieliby nad tym poćwiczyć. Jednakże, nic tak nie daje frajdy jak samodzielne zaprojektowanie planneru ? Wymyślenie własnego motywu przewodniego i realizowanie go przez cały rok ? O tym będzie mój dzisiejszy post. Mam nadzieję, że przy okazji kogoś może zainspiruje i skłonie do artystycznych działań.


1. JUNGLE

Pierwsza propozycja jest dedykowana osobom, którym nie chce bawić się kredkami, tworzyć jakiś artystycznych wzorów, ale za to chcą by ich planner miał charakter. Tak naprawdę motyw może być dowolny, nie musi być to jungle. Obrazek pobrałam ze strony weheartit ( @the_night_skies ) i w Photoshopie dodałam białą ramkę oraz napis i GOTOWE :) Samego tła używałam na marginesach stron co możecie zobaczyć poniżej.


2. KUBUŚ PUCHATEK

Zastanawiając się nad druga propozycją przypomniały mi się plannery z motywami fantastycznymi oraz bajkowymi. Pomyślałam zatem czemu by nie wrócić do czasów dzieciństwa ? Obrazki są bardzo proste, wzorowane na oryginalnych obrazkach z Kubusia Puchatka. Pamiętajcie, one nie maja być idealne, to ma być zabawa tworzenia. Sama nie jestem jakims artystą, to zabawa :)  Na strony z kalendarzem wybrałam beczułki miodu, a na ramkę z pogodą motyw lecącej pszczółki.



 W przypadku motywu z Kubusiem sprawa wyglądała bardzo podobnie. Oryginalny obrazek na okładkę pobrałam z internetu i rzuciłam do Photoshopa. Dodałam napis, ustawiłam wielkość na zeszyt A5, wydrukowałam i GOTOWE! Część ala artystyczna wykonywałam pisakiem i kredkami bambiono.


Lubie plannery/ kalendarze ? Jeśli tak, to stawiacie raczej na gotowce czy lubicie tez sami czasami coś stworzyć ?
azjatyckie masecski w płachcie cz 5 +prezent dla Was

azjatyckie masecski w płachcie cz 5 +prezent dla Was

Hej kochani! Czy u Was pogoda tez zrobiła zwrot i aktualnie  jest u Was tak samo  fajnie i cieplutko ? Jednak, czy zimno, czy ciepło to zawsze mam ochotę na maseczki w płachcie. Dzisiaj akurat testuje dla Was płachty z firmy SNP, zapraszam do czytania ! :)


SNP Animal Dragon -łagodząca maska w płachcie

Pierwsza maskę, jaką miała przyjemność testować była maseczka Animal Dragon Mask. Według producenta  skutecznie działa na czerwoną i wrażliwą skórę, aby skóra była zdrowa. Nawilżająca woda kokosowa,wyciąg z lukrecji i ekstraktu z Rdestowca ostrokończystego uspokaja wrażliwą skórę, dostarczania wilgoci. Ma przede wszystkim : Łagodzić podrażnioną skórę i łagodzi nadmiar łoju, aby skóra była zdrowa. Ponadto, wzmacniać odporność skóry w celu ochrony skóry przed wpływem środowiska zewnętrznego

Sposób Użycia 
Po oczyszczeniu twarzy, odświeżaniu skóry i przymocuj maseczkę na twarzy wyśrodkuj wokół oczu i ust. Usuń po 10-20 minutach i pozostaw pozostałą esencję do wchłonięcia.

Woda, gliceryna, Cocos Nucifera (woda kokosowa), alkohol, betaina, hialuronian sodu, wyciąg z punica Granatum, ekstrakt z powłoki kasztanowatej Castanea Crenata (ekstrakt z kasztanowca), ekstrakt z korygianka z polikonum, trehalozę, ekstrakt kwiatowy speciosum Nelumbium, ekstrakt z nasion Adansonia Digitata, polisorbat 80 karbomer, hydroksyetyloceluloza, fenoksyetanol, trietanoloaminę, Disodium EDTA, Perfumy


Firma SNP nie jest mi dobrze znana, wybrałam ją z polecenia. W czasach kiedy nawet płachty sa podrabiane, warto stawiać na coś sprawdzonego oryginalnego. Bardzo chętnie wgłębiłam się w samą markę SNP i jej historie. Firma przede wszystkim jest koreańska, z anglojęzycznych storn można przeczytać, iż produkty zostały przebadane dermatologicznie oraz stawiją na zdrowie i bezpieczeństwo skóry. Opinie są rowniez pozytywne.

Wizualnie maseczka bardzo mi sie podoba, jest złożona i mocna nasączona płynem, sporo esencji zostaje na dnie. Wykorzystać ją można potem ją  do innych partii ciała  Sama płachta jest przyjemna w dotyku, a barwniki z jakich została wykonany nadruk są bezpieczne dla skóry. Z aplikacją nie ma problemów, ale uważam, że szerokość maseczki jest trochę za mała, jednak nie jest to większy problem. Podczas pierwszych minut noszenia odczuwałam mrowienie w okolicach ust. Po zdjęciu płachty zastało mnie dosyć ciekawe zjawisko, maseczka była juz nie mokra, a odrobinę wilgotna. Uważam to za duży plus, bo to oznacza, że skóra wchłonęła większość esencji. Jeśli chodzi o efekty to na pewno czułam dużą dawkę nawilżenia, ale tez i delikatne napięcie skóry. Nie zauważyłam jednak zmniejszenia zaczerwień co obiecywał producent. Na plus zasługuje jednak skład, który moze i nie jest najkrótszy, ale całkiem przyjazny. Aplikacja Clean Beauty, którą serdecznie polecam zwróciła uwagę tylko na Disodium Edta, który niestety jest  w sporej częsci kosmetyków.


SNP Animal Otter Aqua- nawilżająca maska w płachcie

 Koreańska maseczka w płachcie „Foka” firmy SNP ma silne działanie nawilżające.
Zawarte w masce składniki pochodzenia roślinnego takie jak: woda kokosowa, ekstrakt z kwiatu lotusa oraz ekstrakt z baobabu poprawiają witalność skóry, sprawiają, że cera staje się dobrze nawilżona i wygładzona.
Dodatkowo kwas hialuronowy, który ma właściwości wiązania wody w skórze, doskonale ją nawilża od wewnątrz oraz nadaje jej jędrność i gładkość.

 Sposób użycia

Po oczyszczeniu twarzy, odświeżaniu skóry i przymocuj maseczkę na twarzy wyśrodkuj wokół oczu i ust. Usuń po 10-20 minutach i pozostaw pozostałą esencję do wchłonięcia.

 Water, Glycerin, Cocos Nucifera (Coconut) Water, Alcohol, Polysorbate 80, Hydroxyethylcellulose, Betaine, Sodium Hyaluronate, Punica Granatum Fruit Extract, Castanea Crenata (Chestnut) Shell Extract,Polygonum Cuspidatum Root Extract, Trehalose, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Adansonia Digitata Seed Extract, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Disodium EDTA, Perfume


W przypadku tej maseczki sprawa przebiega również bardzo podobnie. Płachta jest mocno nasączona  przezroczystym płynem i złożona. Sprawa szerokości rowniez nie uległa zmianie, jest ona o 1 cm za mała. Z aplikacją i tym razem nie było problemu. Efekty bardzo podobne jednak są minimalne różnice.  W przypadku foczki odczuwałam  jeszcze większą dawkę nawilżenia oraz spłycenie moich płytkich zmarszczek mimicznych. Niestety nie na długo, ale była dla mnie to i tak miła niespodzianka. W tym przypadku niestety skład ma trochę więcej do powiedzenia ponieważ, mamy tu rowniez Disodium Edta, ale tez i Phenoxyethanol oraz TEA. Tak naprawdę sama nie przykładam do tego aż tak dużej uwagi, ale wiem, że sa tu takie osoby. Skład zaczyna mnie wyjątkowo niepokoić wtedy, gdy podejrzanych substancji jest bardzo dużo lub są w bonusie jeszcze rakotwórcze. Również jak w poprzednim przypadku jest odczuwalne przyjemne napięcie skóry


SNP Animal Tiger Wrinkle Mask - maska przeciwzmarszczkowa


SNP Animal Tiger Wrinkle Mask 25ml
Koreańska maseczka w płachcie „Tygrys” firmy SNP ma działanie silnie przeciwzmarszczkowe.
Zawarte w masce składniki pochodzenia roślinnego takie jak: woda kokosowa, olej z wiesiołka i jagody acai poprawiają witalność skóry, sprawiają, że cera staje się dobrze nawilżona i wygładzona.Woda kokosowa, która poprawia nawilżenie cery a olej z wiesiołka i ekstrakt z jagody wyrównuje zmarszczki sprawia też, że ​​skóra jest odporna i ożywiona.  Woda kokosowa skutecznie uzupełnia wilgoć w organizmie i zawiera wysoki poziom niezbędnych elektrolitów i potasu.

 Water, Glycerin, Cocos Nucifera (Coconut) Water, Alcohol, Polysorbate 80, Hydroxyethylcellulose, Betaine, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Punica Granatum Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Disodium EDTA, Adenosine, Perfume

  Ostatnią maseczką jaką Wam dzisiaj przedstawiam jest tygrysek na zmarszczki. Tutaj mamy zasadniczą różnice między tą,  a poprzednimi mianowicie- zapach. Mamy tutaj naprawdę przyjemną  i dosyć oryginalna kombinacje zapachową. Przyjemny zapach przypominający dobre, droższe perfumy jest z nami prawie do samego końca. Reszta niestety wygląda bardzo podobnie. Efekt nawilżenia rowniez bardzo , ale tutaj mamy w bonusie delikatne rozświetlenie cery. O tym akurat producent nie mówi, ale jest to bardzo fajny dodatek. Zmarszczek niestety esencja nie wygładziła,  jednak myślę, że jest to możliwe po paru użyciach.





Podsumowując, maseczki firmy SNP są naprawdę przyjemne. W tej cenie nie spotkałam tak samo dobrych płacht. Mogą one konkurować tylko z Holika Holika. Wszystkie jednak działają bardzo podobnie,  a mianowicie rewelacyjnie nawilżają ! Jest to ich główny i największy atut, który do mnie przemówił.

 Jeśli i WY chcecie poznać bliżej maseczki SNP, razem z Drogeria Laboo w Siedlcach jest przygotowana promocja dla Was. Używając hasła PAULA URODOWO dostajecie - 30% na maseczki ANIMAL od SNP. Promocja obowiązuje tylko w drogerii Laboo w Siedlcach.
Copyright © 2014 Zyciowo i Urodowo u Pauliny , Blogger