Idealny żel dla topornych paznokci Ibd

Idealny żel dla topornych paznokci Ibd

Pokochałam hybrydy, ale niestety powiem Wam, że bez wzajemności. Moja przygoda z nimi była bardzo smutna. Maksymalnie hybryda wytrzymywała mi do 1,5 tyg ? To był taki maks, który rzadko udawało mi się osiągnąć. Hybryda schodziła płatami i nic nie mogłam na to poradzić. Przedłużanie Hardem? Sytuacja bardzo podobna. Ostatnio miałam przyjemność wypróbować inny  żel do przedłużania. Uznałam, że to będzie  moja już ostatnia szansa, by może ponosić pazurki dłużej niż tydzień. Jeśli i WY macie podobny problem lub jesteście ciekawi tego cudeńka to zapraszam na post !


Dzisiaj moi kochani przychodzę do Was z Hard Gel Builder - Żel budujący. Jest to produkt profesjonalny, dlatego nie jest dostępny od ręki.  Obietnice producenta to: mocny, wytrzymały, posiada wysoką przyczepność, trwały, nie odpryskuje, bezzapachowy. Można zakupić go w hurtowniach, jak i w sklepach internetowych. Za 14 g musimy zapłacić około 50 zl.

Na początek muszę dodać, że zdecydowanie nie jest to produkt bezzapachowy. Zapach nie jest wielce drażniący, ale wyczuwalny. Jeśli chodzi o działanie, to bardzo chętnie porównam go do żeli Semilaca.
Niestety po pierwsze dłużej one zasychały, a trwałość była porównywalna do harda. Po 1 tyg mogłam swoje przedłużane pazurki ściągać płatami, to bardzo smutne. W przypadku żelu Ibd ten problem po prostu nie występuje. Aktualnie noszę paznokcie już 2 tydzień. Pękł mi w połowie jeden paznokieć, ale to tyle zarzutów jakie mam. Jest to tylko z mojej winy. Żel trzyma się tak mocno aż mam wrażenie, ze to moje paznokcie, a nie przedłużane. Spisuje sie po prostu fenomenalnie i to żaden post sponsorowany! :D
Jeśli i wy kochani macie problem z trwałością hybryd polecam ten żel. Nawet nie musicie przedłużać paznokci nim, ale samo nałożenie go, już przedłuża przynajmniej w moim przypadku trwałość hybryd.  W tym przypadku cena zdecydowanie poszła z jakością.  Moje pazurki i ich stan możecie zobaczyć na moim IG @Paulurodowo.

Przedłużacie paznokcie? Tez macie problem z trwałością hybrydy ?
Wyjątkowy róż- Physicians Formula

Wyjątkowy róż- Physicians Formula

Witajcie ! Przyznam, że róż nie był kosmetykiem, który często pojawiał się w moim makijażu. Zawiodłam się  na kilku markach, nie będąc zbytnio zainteresowana kolejnymi. Bardzo często róż  dawał zbyt mocny efekt, wyglądał sztucznie i niekorzystanie na mojej twarzy. Ostatnio w moje ręce wpadł produkt z firmy Physicians Formula Argan Wear. Czy to cudo zmieniło moje podejście do różu ? Zapraszam do czytania!



Przede wszystkim, na początku muszę wspomnieć o naprawdę cudnym i klimatycznym opakowaniu. Było bardzo fototgeniczne na zdjęciach co możecie sami zobaczyć :) Bardzo kojarzy mi się z Indiami i egzotycznym klimatem. Miłym zaskoczeniem jest lusterko i pędzelek w kolejnych "częściach" opakowania. Trzeba też dodać, że róż został wyprodukowany we Włoszech, więc stawia sam przed sobą wysoką porpzeczkę.

 Warto też zwrócić uwagę, że róż jest hypoalergiczny i testowany dermatologicznie. Nie zawiera parabenów, konserwantów, sztucznych barwinków, a nawet glutenu. Według producenta ma zapewnić rozświetlenie, ale też i nawilżenie !



Produkt poza różem zawiera też małe rozświetlające drobinki, jednak nie jest to wada, a zaleta. Drobinki są bardzo delikatne, subtelne i dodają tylko swoje słowo do efektu glow. Interesujący jest również zapach, jakby jedwabisty. Trudno go opisać, ale jest po prostu przyjemny. Nie sądziłam, że róże mogą tak ładnie pachnieć.

Sam produkt daje bardzo delikatny efekt i  trzeba się postarać, by wyglądał on źle. Jeśli damy go więcej, to po utrwaleniu trzyma się naprawdę długo. Ja jednak w połowie dnia lubię sobie odświeżyć efekt i dzięki lusterku jest to szybkie i proste hah. Bardzo przydatny i przyjemny gadżet. Ciężko mi się odnieść do nawilżenia, bo moja skóra nie ma z tym problemu w tych okolicach. Róż nie wywołał u mnie żadnych podrażnień i innych niespodzianek. Spokojnie i bez obaw mogę go wam polecać :)

A Wy zetknęliście się z firmą Physicians Formula ? Używacie różu w swoim codziennym makijażu ?


o trio z Iwostin słów kilka

o trio z Iwostin słów kilka

Ci co trochę mnie znają wiedzą, że firma Iwostin ma specjalne miejsce w moim serduszku. Zapraszam do poprzednich wpisów o nich, bo nie chcę znowu Was zamęczać nudnym wywodem, dlaczego tak bardzo lubię i doceniam ta markę. Ostatnio znowu miałam przyjemność poznać jedną nowość i powrócić do starych już, ale sprawdzonych produktów. Zapraszam na post !




Odżywczy krem na noc z Vit. C+E

Znacie mnie, nawet jak jakąś firmę lubię, to będę szczera całkowicie, tak też i będzie w tej recenzji. Ten krem jest dobry, ale tylko dobry, jednak czemu go nadal stosuj ? Powiem Wam, że cenię go za to, że nie zapchał mi skóry. Ten krem całkiem dobrze ją odżywia i nie zapycha. Nie ma spektakularnych efektów po nim, ale jest po prostu dobry. Nie stosuje go jednak codziennie, bo do lekkich tez nie nalezy. Z 4 razy w tyg, około, zamiennie z Holika Holika ewentualnie maską całonocną. Warto
skorzystać, ale obserwować też swoją skórę.

  Składniki:
  • Antyoksydacyjny kompleks witamin C+E*, który przeciwdziała przedwczesnemu pogarszaniu się kondycji skóry (starzeniu) oraz podrażnieniom. Poprawia koloryt skóry, ma działanie nawilżające i ujędrniające.
  • Pseudoceramidy naśladują działanie naturalnie występujących w skórze ceramidów. Odbudowują cement międzykomórkowy w warstwach rogowych skóry, poprawiając spójność bariery naskórkowej. Dzięki temu chronią przed utratą wody i sprawiają, że skóra staje się odporna na działanie czynników zewnętrznych.


Krem intensywnie nawilżający SPF15

Jest to mój ukochany, ulubiony krem, który był ze mną w pierwszych latach mojej  pielęgnacji. Mam przez to, do niego po prostu ogromny sentyment do firmy Iwostin. Bardzo dobre, wręcz powiem odpowiednie nawilzenie. Ponadto, krem jest wyjątkowo lekki. Przyznam, że teraz zwracam większą uwagę na ochronę UV, dlatego tu malutki minusik, ale nie ma ideałów. Tak samo nie zapycha i naprawdę dobrze sprawdza się jako baza pod podkład. Moge go polecić młodym osobom, bo zdecydowanie nie jest to produkt Anti Age, a przyznam, ze ten rodzaj pielęgnacji teraz u mnie dominuję.

 Składniki:

Unikalny Complex Aktywny PREREGEN® PF – działa na dwóch poziomach:
  • I Tworzy tarczę ochronną na skórze, minimalizując działanie negatywnych czynników zewnętrznych, takich jak promieniowanie UV, zanieczyszczenie czy suchość powietrza
  •  II łagodzi podrażnienia, wzmacnia dzięki proteinom sojowym o działaniu nawilżającym i odżywczym. Skóra staje się bardziej odporna na okresowe spadki kondycji i jest mniej podatna na procesy starzenia.
  • Witamina E 1% - działa antyoksydacyjnie, ujędrnia oraz poprawia koloryt skóry.



Booster nawilżający

Nazwałabym go ciekawym konkurentem dla słynnego boostera Vichy. Interesująca opcją dla osób, które potrzebują dodaktowego nawilżenia, a kremy to dla nich za mało. Daje uczucie całkiem porządnej dawki nawilżenia. Nie nazwałabym go must have, ale jest ciekawa alternatywa dla serum. Raczej postawiłabym na skórę suchą, ale produkt nadal nie wchodzi w prawdziwa pielęgnację Anti Age.
Składniki :
  • Fucogel® i kwas hialuronowy – intensywnie nawilżają, wiążą wodę i tworzą warstwę ochronną naskórka.
  • Morski kolagen – bogaty w proteiny odżywia skórę poprawiając jej kondycję i wygląd.
  • Innowacyjny tripeptyd w krótkim czasie wygładza skórę zmniejszając widoczność zmarszczek.
  • Roślinne komórki macierzyste – wspomagają rewitalizujące działanie produktu.

Rossman 2+2 włosy- Moje łupy

Rossman 2+2 włosy- Moje łupy

Hej kochani! Promocja na włosy była przeze mnie najbardziej wyczekiwaną promocją od miesiąca. Przyznam, że to dzięki tej promocji zrobiłam sobie naprawdę duże zapasy. Tym razem do promocji przyłączyła się też moja mama, więc zakupy były całkiem spore!


W dużej części stawiałam raczej na sprawdzone i pewne produkty. Oleo - Krem od Biovaxa, jak i olejek od Garniera były mi całkiem dobrze znane. Oleo krem bardzo często używam, by ws ciągu dnia, a nawet przed wyjściem nadać włosom połysku i zdrowego wyglądu. Olejek z Garniera natomiast świetnie sobie radzi, gdy raz na jakiś czas prostuje włosy, dobrze je zabezpiecza. Do tej dwójki dobrałam odżywkę od Garniera Botanic Therapy. Nieznany mi produkt wcześniej, ale całkiem dobre opinie o niej czytałam, chętnie się przekonam co ma do zaoferowania.


Szampony i odżywki L'oreal. Nie ważne jaki kolor, jaka seria, dla mnie one wszystkie wypadają bardzo podobnie. Są po prostu dobre i nie odczułam po ich używaniu efektu wow. Są to sprawdzone, wydajne produkty, jednak nie są to cuda. Do nich dobrałam również nieznane mi cudo z Herbal Essence. Kojarzę tylko z internetu, jak wypadnie ? Jestem bardzo ciekawa, ale zapach jest już mówię Wam przecudny !


 Przyjemne i sprawdzone według mojej mamy produkty do włosów farbowanych. Tak samo, jak w przypadku duetu powyżej, są w porządku, ale bez efektu wow. Myślę, że na takich promocjach warto rozważyć ich zakup.

A Wy korzystaliście już z promocji na włosy 2+2 w Rossmanie ?
Kanały na youtube warte uwagi ##Polecajka

Kanały na youtube warte uwagi ##Polecajka

Hej kochani! Myślę, że Youtube to nadal przez wielu tu niedoceniona kopalnia wiedzy. Dla dzieci ta strona to już codzienność, a w niektórych przypadkach i życie. Sporo jest tam patologii, nieprzydatnych informacji ale i bardzo duża zarazem dawka wiedzy.  Osobiście jestem fanką tej platformy, dlatego świadomie dzisiaj będę Wam polecać kanały, które albo trochę zmieniły mój światopogląd albo te, które były sporą dawką wiedzy. Zapraszam!



Selfmaster

Dosyć młody kanał, bo ma zaledwie 2 lata. Wyjątkowo inspirujący i zachęcają do refleksji nad własnym życiem. Pani Coach Tłumaczy w dosyć prosty sposób podejście do problemów z jakimi mierzymy się od lat.  Porównywanie się do innych ? Czym jest szczęście? To tylko niektóre z tematów jakie sa poruszane na tym kanale. Głos prowadzącej jest niezwykle spokojny, czasami nawet nużący, ale dla osób interesujących się rozwojem osobistym powinno to być obowiązkowe "must have". Nie oszukujmy się, ale nasze zdrowie psychiczne jest w dużej części zależne od nas. Warto nim się zainteresować póki stres i codzienność jeszcze nas nie przerosła. Wystarczy dokładnie i sumiennie słuchać, a naprawdę można się dowiedzieć wielu ciekawych rzezy nawet o nas samych. Jest to czasami moim umilaczem do porannej herbaty, czy śniadania :)



Maxineczka

Dosyć znana osoba w makijażu na polskim Youtube. Jest to dojrzała kobieta, która w wyjątkowo profesjonalny sposób przedstawia swoje makijaże, doradza oraz koryguje popularne błędy. Jeśli chodzi o makijaż, to właśnie od niej uczyłam się podstaw. Wyjątkowo zaangażowana jest również w pielęgnacje, więc z pewnością się nie zawiedziecie. Jednak w tej kwestii często po prostu poleca droższe kosmetyki, jednak są sprawdzone i pewne. Jej znakiem rozpoznawczym to jest chyba miłość do Bobbyego Browna ;) Głos również spokojny i przyjemny.



Olgatoja

Jak długo jesteście na moim blogu to wiecie, że jestem zakochana w masażach twarzy. Usunęły one mój podwójny podbródek oraz pomagają mi zapobiegać oddziaływaniom grawitacji na mojej twarzy haha. Po masażach Tanaka, które są niezwykle mocne przerzuciłam się na propozycje Olgi z jej kanału.  Inne, jakby trochę delikatniejsze, ale nadal przyjemne. Poza tym Olga dużo mówi o pielęgnacji, ale wszystko jest w języku angielskim.



Okiemchemika

Również młody kanał, ale teraz stopniowo zbierający coraz większą popularność. Jeśli nie uważaliście na chemii, a interesują Was zagadnienia typu  "Przeterminowane leki - jak działają i co z nimi robić?" lub "Jak się nie przeziębić? 8 sposobów na odporność jesienią" to dobrze trafiliście. Nie wszystkie filmiki są oczywiście super ciekawe, ale większość naprawdę przyjemnie się słucha w tle. Ponadto prowadząca ma wykształcenie kierunkowe, co myślę zwiększa wiarygodność ;) 


Kosmetyki od Zary ?

Kosmetyki od Zary ?

Hej kochani! Zapewne znacie kosmetyki, które wypuszczają sieciówki. O jakości kosmetyków H&M nawet nie chce mówić, po prostu są i zostawmy tą sprawę. Obawiałam się, że w przypadku Zary sprawa będzie podobna. Bo nie oszukujmy się, wszystkie sieciówki robią się do siebie podobne. A jak miałam nieprzyjemność być na większej promo w Zarze, to ten sklep wyglądał jak naprawdę gorszy rodzaj second handu i ta sytuacja trwała nie przez jeden dzień, ale przez parę tygodni, gdy większość sklepów już się ogarnęła. Niestety po tej sytuacji, mój szacunek do tego sklepu zmalał, ale czy wzrósł po przyjrzeniu się nowej linii kosmetyków ? Zapraszam do czytania !

Linia weszła z okazji zbliżających się świąt w tamtym roku. W kolekcji znalazło się 12 odcieni matowych pomadek ust i 8 szminek w płynie. Były to odcienie jesienno-zimowe. Autorką kolekcji kosmetyków jest znana charakteryzatorka Pat McGrath. Pomysł powstał w Los Angeles, a kosmetyki zostały wyprodukowane we Francji.

Można kupić zestaw lub pojedyncze produkty. Ja miałam okazję przetestować zestaw w którym jest : Pomadka w sztyfcie, pomadka płynna i kolorówka. Cały zestaw kosztował 89,90 zł.

Pierwsze wrażenie ? Wow! Ten zestaw naprawdę  mnie zaskoczył. Przede wszystkim, swoją elegancją, stylem i jakością. Samo opakowanie  w którym są kosmetyki jest na 5+, a reszta ? Reszta tak samo.




Pomadka w Sztyfcie

Eleganckie opakowanie, zamykana na magnes. Dodane sztuczne uczucie ciężkości, by podnieść wartość produktu. Na pewno robi wrażenie też grawerunek na opakowaniu pomadki, jak i na niej samej "ZARA".  Zapach pomadki, delikatny, ale trochę wpada w czekoladę, zapada w pamięć. Przyjemnie rozprowadza się na ustach, a trwałość wyjątkowo długa, bo do 6h. Zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji i trudno byłoby ją pomylić z jakąś inną.





Pomadka płynna i konturówka

Podtrzymuję opinie powyżej, jednak te produkty zrobiły na mnie po prostu mniejsze wrażenie. Są tak samo dobre. Wykonane z dużą jakością, klasą, ale nie mają tego "czegoś". Pomadka płynna trochę krócej trzyma się na ustach, ale naprawdę niewiele. Zapach nadal jakby delikatnej czekolady. W przypadku konturówki, odcień został bardzo dobrze dobrany. Od konturówki wiele nie wymaga, jest tak samo dobra jak reszta zestawu.





Podsumowując, nic nie mam do zarzucenia temu zestawu. Pokazał klasę i elegancje. Wydaje mi się też, że ZARA chciała się w ten sposób wyróżnić, że nie jest jeszcze zwykłą sieciówką, a ma nadal swój styl i jakość. Jeśli ktoś jest maniakiem kolorówki to uważam, że pomadka w sztyfcie jest obowiązkowym "must have". A Wy znacie linie kosmetyków Zara ? Podzielcie się w komentarzu!
Jak chronić się przed smogiem- Według blogerek

Jak chronić się przed smogiem- Według blogerek

Hej kochani! Smog ostatnio jest bardzo popularnym tematem, ale nie bez powodu ! Wiedzieliście, że to zjawisko ma fatalny wpływ na naszą skórę ? Sprawa wydaję się naprawdę poważna, dlatego wraz z innymi blogerkami przygotowałyśmy dla Was rady jak chronić naszą skórę przed smogiem. Zapraszam do czytania !


W chwili wstępu, czym smog jest ? To zjawisko występuje wtedy, gdy w powietrzu znajduje się dużo zanieczyszczeń, a warunki atmosferyczne – np. brak wiatru czy mgła – sprzyjają ich koncentracji. Smog londyński (siarkowy) – występuje głównie zimą i ma związek z paleniem w piecach. Zawiera przede wszystkim tlenek siarki, tlenki azotu, tlenki węgla, sadzę i pyły. W Polsce występuje w Krakowie i na Górnym Śląsku. Negatywnie wpływa na układy oddechowy i krążenia.

Naturalnie Piękna
Ochrona skóry przed smogiem jest bardzo trudna do zrealizowania. Osobiście uważam, że kosmetyki tylko w niewielkim stopniu zdołają uchronić nas przed nieczystym środowiskiem. Według mnie najważniejsze jest  codzienne prawidłowe oczyszczanie skóry.  Ponadto staram się unikać spacerów w mieście i ograniczam jazdę samochodem. Wieżę, że jak każdy z nas będzie troszczył się o środowisko zdołamy pokonać problem smogu.


Cherry Belle
Smog, to niewątpliwie bardzo duże zagrożenie zarówno dla naszego zdrowia, jak i skóry. Jako mieszkanka dużego miasta, niestety odczuwam na przestrzeni lat, pogorszenie się jakości powietrza i jeśli mam choć jedną, wolną chwilę, staram się kierować w rejony lasów i polan, gdzie od razu czuję świeże i czystsze powietrze. Statystyki szokują, mówiąc, iż Polska jest jednym z krajów, gdzie mamy najgorszą jakość powietrza, trzeba więc się dobrze chronić. Skóra nastawiona na działanie tak szkodliwych czynników zewnętrznych, jak smog, potrzebuje dobrej ochrony, ja działam w tym temacie, przede wszystkim dobrymi kremami z zawartością naturalnych składników. Kosmetyki te, muszą zawierać aktywne substancje, które złagodzą działanie zanieczyszczonego powietrza, ale cenię też zawartość filtrów przeciw promieniowaniu UV, ważne jest tez dobra regeneracja naskórka i nawilżenie, bowiem skóra w takim otoczeniu szybciej wysusza się i szybciej starzeje. Idealny kosmetyk antysmogowy, musi u mnie tworzyć na skórze dobrą tarczę, ochronę, jednocześnie łagodzić i odżywiać skórę.

Joy of Jelly 
Nie da się ukryć, że smog to jeden z głównym tematów w Polsce. Mieszkam w dość zanieczyszczonej dzielnicy Warszawy, gdzie widać gołym okiem co się dzieje w powietrzu. Przyznam szczerze, że zwracam na to uwagę, ale raczej ze względu na swoją astmę, niż ze względu na cerę. Jeśli chodzi o ochronę skóry to regularnie od ponad roku (dzień w dzień) używam filtra przeciwsłonecznego, który również zabezpiecza naszą skórę przez zanieczyszczeniami. Nie ważne czy wychodzę na 20 minut, czy na dwie godziny SPF 40-50 PA+++ musi być. Ważne jest aby używać filtrów z pełnym spektrum! W samej pielęgnacji robię tak, jeśli długo przebywałam na dworze to zawsze staram się mocniej oczyścić swoją skórę, np. maseczką czy mocniejszym żelem.

 Kwadrans dla Ciebie
 Mieszkam w Krakowie, gdzie smog jest największą naszą zmorą. Odpowiednia pielęgnacja stanowi dla mnie podstawę. W codziennej pielęgnacji stawiam przede wszystkim na oczyszczanie skóry - wieczorny demakijaż i maski oczyszczające, jak również na stosowaniu kosmetyków z przeciwutleniaczami - witamina C i A. W celu ochrony skóry, codziennie rano przed wyjściem z domu stosuję krem z filtrem.


Czerwona Storna Nieba
Osoby które mnie znają wiedzą, że najważniejszym aspektem mojej pielęgnacji jest idealny demakijaż. Trudne warunki zewnętrzne sprawiają, że jest on jeszcze ważniejszy. Dlatego też, do oczyszczania twarzy, wybieram środki zawierające w swoim składzie węgiel aktywny. Działa niczym magnes i w szybki sposób wyciąga  z naszej skóry wszelkie zanieczyszczenia. Kolejnym krokiem jest tonizacja, do której stosuję zamiennie toniki oraz hydrolaty. Wyciągi roślinne solidnie nawilżają i koją zmęczoną cerę. Cera narażona na szkodliwe działanie smogu powinna być odpowiednio nawilżona, dlatego dobrym rozwiązaniem jest stosowanie serum z kwasem hialuronowym. Przyda jej się także działanie antyoksydantów, które zabezpieczą ją przed działaniem wolnych rodników. Z tego też względu swoje kremy na dzień oraz na noc wzbogacam witaminą E. Kupiona za niewielkie pieniądze pozwala nam wzmocnić każdy, nawet ‘zwykły’ krem.

Uważam, że sama pielęgnacja to nie wszystko, a najlepsze efekty daje podejście holistyczne. Nie zapominajmy zatem o odpowiednim nawodnieniu! Warto zaprzyjaźnić się nie tylko z wodą, ale także ziołami i zieloną herbatą. Do tego mnóstwo zielonych warzyw liściastych – szpinaku czy jarmużu.

Takie proste patenty sprawiają, że walka ze smogiem nie musi być ani trudna i radykalnie zmieniona, ani droga. 

 Secretaddiction
 Długo bagatelizowałam problem smogu. Byłam go świadoma, ale jeszcze kilka lat temu żyłam w beztroskim przeświadczeniu, że być może media trochę wyolbrzymiają;). Dziś już ciężko nie dostrzec smogu. Coraz częściej jest on nie tylko wyczuwalny, ale i widoczny gołym okiem...

Toksyny znajdujące się w powietrzu mogą przenikać nie tylko przez nasze drogi oddechowe do krwiobiegu, ale także we włosy i przedostawać się w głębokie warstwy skóry… Moja pielęgnacja nie jest typowo ukierunkowana na anti-pollution. Choć miałam już okazję używać pierwszych kosmetyków anty-smogowych takich jak np. Miejski krem ochronny Resibo.

Od wielu lat kieruję się jednak kilkoma uniwersalnymi zasadami, które zauważyłam, że z roku na rok zyskują na popularności. Przede wszystkim stawiam na delikatne, ale dokładne oczyszczanie cery. Z reguły jest ono u mnie dwuetapowe – najpierw płyn micelarny, a następnie pianka lub żel do oczyszczania twarzy. Nigdy nie kładę się spać bez dokładnego demakijażu. Unikam agresywnego złuszczania cery, ponieważ podrażniona, zaczerwieniona i pozbawiona naturalnej bariery ochronnej skóra, staje się uwrażliwiona i jest bardziej podatna na szkodliwe działanie pyłu. Zamiast tego stawiam na płatki peelingujące, peeling enzymatyczny i kwasy o niewielkim stężeniu. Chętnie sięgam również po maseczki oczyszczająco-wygładzające oraz nawilżające. Moja pielęgnacja z reguły jest wieloetapowa. Sporo w niej kosmetyków koreańskich, które bardzo często mają lekkie konsystencje, ale jednocześnie ładnie chronią i regenerują skórę. Kosmetyki nakładane warstwowo lepiej ochronią cerę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych niż sam krem;) Dlatego chętnie korzystam z dobrodziejstw zarówno esencji, serum jak i kremu. Nigdy nie zapominam też o toniku. Staram się wzmacniać naturalny płaszcz lipidowy naskórka poprzez kosmetyki o działaniu nawilżająco-kojącym. Ważnym elementem mojej pielęgnacji są również kuracje składające się z kosmetyków bogatych w antyoksydanty takie jak witaminy C i E czy np. wyciąg z zielonej herbaty etc. W makijażu preferuję formuły pudrowe, w tym kosmetyki mineralne, które są zdrowsze dla skóry i często zawierają filtr SPF. Ciężko ocenić już teraz skuteczność mojej pielęgnacji w odniesieniu do smogu, ponieważ to z pewnością okaże się po latach. Na tę chwilę mogę jednak przyznać, że w porównaniu do rówieśniczek moja cera wygląda naprawdę dobrze. Nie jest zaczerwieniona, mocno zanieczyszczona ani nie posiada przebarwień.

Na koniec, dziękuje wszystkim blogerką, które chciały zabrać głos w temacie ! <3


Copyright © 2014 Zyciowo i Urodowo u Pauliny , Blogger