piątek, 27 stycznia 2017

Szampon i maska w saszetkach Celia

Hej kochani!  :)
Dzisiaj przychodzę do was z bardzo fajnymi i interesującymi produktami, ktore przyszły niedawno do mojej ulubionej drogerii Laboo. Przy kasie, znalazłam  maskę i szampon do włosów, w bardzo ciekawej cenie- 1 zł. Ponadto, kojarzę firmę Celia z kosmetyków do pielęgnacji twarzy, dlatego postanowiłam spróbować rowniez i tych do włosow.

Szampon regenerujący do włosów zniszczonych i farbowanych 

Przeznaczenie :Włosy osłabione, przesuszone, farbowane i zniszczone zabiegami fryzjerskimi

Szampon wywarł na mnie całkiem pozytywne wrazenie. Jeśli macie średniej długości włosy, spokojnie starczy na aż 3 mycia ! Kolejnym plusem, jest zapach, delikatny i przyjemny dla nosa( nie jest mocno chemiczny).  Konsystencja nie jest ani za rzadka ani zbyt gęsta. Szampon jest bezbarwny i dobrze się pieni. Ponadto nie podrażnia skóry głowy.
 Jeśli chodzi o działanie, włosy są po nim  miękkie gładkie i wyraźnie czuć, iz nawilzone. 
 Rowniez szampon nadaje im trochę objętości. Nie zauwazyłam jednak, by jakąś ułatwiał układać fryzurę ;)
Minusem jest jedynie fakt, iz produkt jest w saszetce. Myślę, ze o wiele bardziej by było wygodniej, gdyby  mozna było je kupić w butelce. Poleciłabym osobom nie tylko  z problematycznymi włosami :)

Maska do włosow intensywnie regenerująca 

Przeznaczenie:Do kazdego rodzaju włosow do włosów osłabionych, przesuszonych, matowych, zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, niewłaściwą dietą.

Maseczka, podobnie jak szampon wypadła w teście bardzo dobrze! Efekty są podobne, włosy wyraźnie nawilzone, sypkie i gładkie. Faktycznie maseczka ułatwiła mi ich rozczesywanie.
Największym plusem jest fakt, iz sa przyjemne  w dotyku. Moje włosy po prostowaniu i przez małe zaniedbanie stały sie ostatnio bardzo szorstkie, ta maska rozwiązała ten problem. W przypadku tego kosmetyku, zapach jest prawie niewyczuwalny, ale nie jest to wielka wada. Minusem, jak i w produkcie powyzej, jest saszetka ;)

A Wy uzywacie szamponów i masek w saszetkach  ? :)




piątek, 13 stycznia 2017

Nowy niezbędnik w torebce- Żel do higieny rąk

Hej kochani! :) Zima nadal nie daje nam spokoju, a w takie dni, szczególnie trzeba dbać o nasze dłonie.  Dlatego dzisiaj przychodzę do was z takim tematem.

Nie oszukujmy się, często jesteśmy trochę za leniwi, by pójść i poszukać łazienki, jak na przykład jesteśmy na zakupach. Z pomocą, przychodzi do nas "żel do higieny rąk"!
 Produkt jest sam w sobie, dla mnie oryginalny,  pierwszy raz zetknęłam się z nim  w szkole, jak poczułam ładny zapach arbuza.
Niestety, nie znalazłam  produktu z przyjemnym, owocowym zapachem, dlatego kupiłam wersje Iced Diamond, z firmy Dermo Pharma.
Przyznam szczerze, ze największą wadą produkty jest zapach.
W tej wersji, alkohol jest najmocniej wyczuwalny i jeśli to komuś nie przeszkadza, dalej zel nie ma większych wad. Konsystencja nie jest wyjątkowo lepka, a produkt szybko się wchłania i pozostawia ręce zdezynfekowane. Ponadto nie wysusza rąk, a pojemność jest całkiem spora, by produkt spełnił swoją role, potrzeba czasami jedną albo dwie krople płynu, wiec jak najbardziej jest również wydajny. Kolejnym mniejszym  minusem jest fakt, iz nie poczułam również pielęgnacji i nawilżenia skory, co obiecuje producent.
Podsumowując uważam, ze produkt jest całkiem dobry. Spełnia swoje główne zadanie, a problem zapachu nie jest dla mnie, az takie straszny( mozna sie przyzwyczaić). Na pewno, jak skończy mi się ta buteleczka sięgnę po druga, ale tym razem z innym zapachem ;)

A wy używaliście już zeli do rąk ? :)


wtorek, 3 stycznia 2017

Tusz Collistar- Produkt nie warty swojej ceny

Witajcie kochani ! Miło mi Was powitać na moim blogu, w nowym 2017 roku :)
Czas świąt minął tak szybko, że człowiek do końca sam nie pamięta., kiedy to się stało ;)
Jednak prezenty nadal są i o jednym dzisiaj chciałabym napisać. Mowa dokładnie o tuszu, ze znanej włoskiej marki -Collistar Infinito




Pamiętam jak w Douglasie miałam problem z wyborem prezentu, dla jednej z bliskich mi osób.
Padło na tusz, z polecenia jednaj z Pań w Douglasie. Miałam dosyć trudny wybór między Chanel, Collistar i Isa Dorą. Okazało się, że  z tuszem Collistar można było jeszcze dostać kredkę do oczu i kosmetyczkę w cenie 100zł. Czytałam wiele opinii na temat tego produktu, dlatego uznałam, iż będzie to idealny prezent. Jednakże trochę się zawiodłam.

Początkowe wrażenie jednak, jest bardzo  pozytywne. Kosmetyczka jest solidnie wykonana i wręcz zachęca do noszenia  w niej naszych drobiazgów ;) Kredka do oczu również jest dobra. Łatwo rozprowadza się po powiece, a efekt jest zaskakujący.
Jeśli chodzi o tusz, opakowanie, w którym się  znajduję jest bardzo eleganckie  i pokazuje wartość produktu. Szczoteczka jest silikonowa i jak najbardziej dobrze wykonana.
Zdecydowanie na plus zasługuje zapach tuszu. Jest on wyjątkowo neutralny, nie jak w przypadku wielu tańszych produktów.
W miarę dobrze rozdziela rzęsy (przy bardzo dokładnym wyczesaniu ich) i je pogrubia.
Zatem, jakie produkt  ma większe wady ?
Po dłuższym noszeniu, jak sie okazuje (około 6-8h ) obsypuje się i odbija. Są to moim zdaniem duże minusy tego kosmetyku w porównaniu za cenę, jaką mamy za niego zapłacić. Zdecydowanie szybko nie wrócę do tej firmy, gdyż produkt jest po prostu średni. Moim zdaniem, zdecydowanie lepiej wypada przy nim produkt L'Oreal  Volume Million Lashes. 

Macie swoje  produkty na których się zawiedliście ? 





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka