Targi Beauty Days- Jak wypadły ?

Hej kochani! Miałam wczoraj przyjemność uczestniczyć w targach Beauty Days 2019. Byłam bardzo szczęśliwa, że się dostałam na samą listę influencerów, gdyż w tamtym roku niestety mi się nie udało :( W pozytywnym nastroju wybrałam się tam w sobote.



Duży plus za działająca konfe na facebooku, gdzie wraz z innymi influencerami mogliśmy się wymieniać spostrzeżeniami i uwagami. Dzięki niej można też było się dobrac w pary, grupy i jeszcze przyjemniej spędzić czas. Ja miałam przyjemność trafić na @arielkalifestyle i jej mamę. Dwie bardzo pozytywne osoby, które z pewnością zapamiętam za miło spędzony czas. To właśnie chyba dzięki ludziom miło wspominam ten dzień. Również pozdrawiam Panią z którą szukałam po całych targach kontaktu, bo miałyśmy już niski poziom baterii :D

A minusy ? Przede wszystkim organizacja. Widzieliście post o warsztatach K-Beauty ? Gorzej czasu chyba naprawdę nie dało się zmarnować :/ Warsztaty trwały aż 3h! Ponadto było spore opóźnienie, a samej sali po prostu nie dało się znaleźć. Żadnej wskazówki, drogowskazu. Wszyscy uczestnicy musieli być wręcz tam prowadzeni za rączkę, bo tej "sali" nie dało się znaleźć ! Czy wyniosłam coś z tych warsztatów ? Zdecydowanie nie, ledwo wytrzymałam tam godzine. Naprawdę nie lubię słuchać wyuczonych formułek z internetu bez grama pasji i zaangażowania. Ponadto oszukiwanie uczestników. Mieliśmy dostać po warsztatach paczuszki, ci co wytrzymali dostali próbkę :/
Ponadto na stoisku Korean Unicorn (to oni robili warsztaty) miała być możliwość zbadania nawodnienia skóry. Hmm niestety to nie działało :/ Ponadto były tam osoby niekompetentne, które nie wiedziały co sprzedają. Naprawdę mnie sztuczny uśmiech i wyuczone formułki nie kupią ;)

Dodać niestety muszę, że sporo wystawców nie wiedziało po co tam jest. Naprawde jak ostatnio byłam w sklepie zielarskim to Pani z większą werwą i zaangażowaniem mówiła mi o skrzypie polnym i o jego parzeniu niźli wystawcy, którzy czasami naprawde sprzedawali drogie kosmetyki.

Z tego właśnie powodu nie zrobiłam tam dużo zakupów. Ja naprawdę lubię porozmawiać ze sprzedawcą. Chce dać szanse zauroczyć się produktem, ale nie zostało mi to dane. Przeciwnie wystawcy od pielęgnacji odrzucali po prostu. Bardziej Panowie ze stoisk od brodaczy "czuli" co mówią.  Jeśli kogoś aż tak męczy i nudzi to co sprzedaje, to może czas zmienić pracę ?



A co z paczkami dla influencerów? Mimo, że wiele osób narzeka, sama pochwale ich zawartość. NIe jest to jakiś cud, ale kosmetyków otrzymało się całkiem sporo. Bardzo jestem zadowolona z rzęs od Ardell. Już dawno chciałam jakieś sobie kupić. Ponadto emulsja do twarzy od firmy Natura Siberica. Również parę razu mi mi wpadła w oko, ale nigdy nic od nich nie miałam :) Również też muszę pcohwalić za całkiem dobre, pudełkowe sushi, a to nie często się zdarza. Pozdrawiam dziewczny, które ode mnie uczyły się jeść pałeczkami :p

Podsumowując, doceniam naprawdę spore starania organizatorów. Taka impreza z pewnością nie jest łatwa do ogarnięcia. Życzę powodzenia i może do zobaczenia za rok !

13 komentarzy:

  1. Jednak dobrze, że nie pojechałam. Tak czasami los pokieruje, że tylko dziękować Bogu ;) Dziękuję za szczerą relację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie jakoś to wydarzenie nie skusiło. Ale nie sądziłam, że wypadło aż tak kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez nigdy nie miałam tych słynnych rzęs Ardell :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w zeszłym roku czytałam sporo negatywnych opinii na temat tego wydarzenia, zwłaszcza jego organizacji, więc tym razem w ogóle nie brałam go pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zawsze kuszą te targi przy okazji informowania o nich przez bloggerki, ale widzę, że czasami nie ma czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Minusem mieszkania w Uk jest brak obecności na tego typu spotkaniach :(

    OdpowiedzUsuń

  7. Też miałam pojechać ale dzieciak mi się rozchorował, a do kompletu mnie też wczoraj rozłożyło :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety zawsze mam nie po drodze na jakiekolwiek targi, ale zawsze z przyjemnością czytam relacje innych blogerek. Coś w tym jest że gdy sprzedawca ma pasję i wiedzę o tym co sprzedaje jestem bardziej skłonna do zakupów. W końcu przyjemnie z kimś porozmawiać o tym co się lubi :). Paczki dla influencerów widziałam i wydaje mi się że raczej takie skromne w porównaniu z tym co rozdawała sephora na ostatnim evencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie, że są organizowane takie wydarzenia; choć tak jak wspominałaś organizatorzy będą musieli jeszcze popracować by zapanować nad panującym chaosem w trakcie targów.
    Co do sprzedawców z pasją... bez niej trudno jest opowiedzieć o jakimkolwiek produkcie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany, to wiesz, chyba nie żałuję, że mnie tam nie było. Ale z tego co czytam, to z roku na rok organizacyjnie tam jest po prostu słabo...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja byłam, ale dopiero w niedzielę gdzie większość stoisk powoli się zamykała, ale mi się udało kupić to co planowałam :) Szkoda, że warsztaty jednak nie były udane, ale cieszę się, że paczka Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiał być piękny dzień. Ja nie bylam jeszcze nigdy na targach beauty. Zawsze trafia się taki termin, że ciężko z wolnym w pracy :D

    OdpowiedzUsuń

Hej misiek! Cieszę się, ze tu jesteś ! Każdy konstruktywny komentarz powoduje uśmiech na mojej twarzy i motywuje mnie do dalszej pracy.
Jeśli będę miała czas, z pewnością odwiedzę Twojego bloga i nie musisz zostawiać linku do niego, na pewno go znajdę ;)

Copyright © 2014 Zyciowo i Urodowo u Pauliny , Blogger