Hej kochani! Pisze do was po długiej znowu przerwie. Postów jednak niestety nie będzie więcej. Ostatnio wyszłam z założenia, że o wiele więcej czasu potrzebuje na dobrą i rzetelną recenzje niż szybko napisany post bez głębszego przemyślenia. 

Dzisiaj przychodzę do was z szamponem od polskiej firmy Trawiaste. Dużo aktualnie firm reklamuje się jako naturalne, jednak często nie mają one żadnego związku z naturą. Czy marka Trawiaste jest inna? Zdecydowanie można to odczuć już po samych buteleczkach z grubego szkła w których są nasze produkty. 



Wiecie też, że te buteleczki można zwracać przez co dostajemy rabat? Fajna inicjatywa, jednakże czy opłacalna? Za każda butelkę pojedynczą otrzymujemy 2zł rabatu ( za 20 umytych butelek 60zł). Fajna inicjatywa, ale czy opłacalna ze strony konsumenta, który zapewne musi wysłać owe butelki (które nie są lekkie) na swój koszt. No właśnie ;) Fajna inicjatywa, ale uważam, że do dopracowania przez firmę.

Jeśli chodzi o sam produkt. Ja mam szampon roślinny hibiskus-perz-prawoślaz. Produkt przeznaczony do włosów suchych, które wymagają mocnego odżywienia, ale też, które mogą opaść u nasady i puszą się na końcach. Pierwsze wrażenie było nijakie. Przyznam, że firmy aktualnie bardzo się starają dając od siebie jakieś próbki, a nawet karteczki dziękując za zakup. Tu nic takiego nie dostałam. Na szczęście same produkty był dobrze zapakowane. Zapach jest lekko odrzucający, trzeba sie do niego przyzwyczaić. Przypomina mi zapach starych ziemniaków, takich wziętych prosto z pola. Sama konsystencja przypomina bardzo gęsty sok kubusia. Ilość zużyć stawiam na około do 15 tym szamponem.

Sam skład jak najbardziej robi wrażenie na fanach naturalnych składów. Sami zerknijcie co tu mamy

Glycerin, Aqua, Coco-glucoside, Panthenol, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Lactobacillus, Cocos Nucifera Fruit Extract, Althaea Officinalis Leaf Extract, Algin, Helianthus Annuus Seed Oil, Orbignya Cohune Seed Oil, Hibiscus Rosa Sinensis Flower Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Agropyron Repens Root Extract, Ribes Nigrum Fruit, Beta Carotene

Jeśli chodzi o działanie, to dosyć poważnie podeszła do testowania, bo odstawiłam wszelkie możliwe produkty do pielęgnacji włosów (odżywki/maseczki/olejki) i postawiłam tylko na ten szampon. Efekt był na pewno interesujący. Na początku po pierwszym myciu miałam wrażenie jakby włosy były niedomyte, brudne? Tak, to było właśnie to odczucie. Producent jest tak informuje nas o takiej możliwości. Po paru myciach wszystko się unormowało.

Nie czuje żadnej rewolucji na moich włosach, ale mam jakby wrażenie, że są troche mocniejsze, zdrowsze? Ale czy to oznacza, że warto płacić za ten produkt aż 60zł? I tak i nie. Jest to kwestia uważam indywidualna. Zdecydowanie sam szampon jest po prostu inny wizualnie niż wszystkie co wcześniej używałam, ale czy przełomowy w odczuciu? Uważam na tą chwilę, że nie. Zarazem jednak myślę, że jeśli jak ja lubicie testować nowości, a wasze włosy są niesforne to może warto spróbować czegoś nowego? Dajcie znać co Wy sądzicie w komentarzach o tym oraz czy znacie markę Trawiaste. 


7 komentarzy:

  1. Nienwiem czy bym soe skusila.. Zastanowię sie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie masz rację, na rynku coraz więcej produktów pseudo-naturalnych. Bardzo podoba mi się idea z oddawaniem buteleczek. No i sam szampon, w sumie dlaczego nie? Póki co mam w użyciu inne naturalne szampony i również chcę je rzetelnie przetestować.
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam nawet tego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z naturalnych szamponów bardzo lubię ten, polecam: sklep.malpex.pl/produkt/bz-szampon-czarna-rzepa-480ml/

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam tego szamponu i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie ♡
    Nie znam tego szamponu, ale jestem otwarta na nowości i produkty do włosów i chętnie testuję co popadnie :) Naprawdę rewelacyjna recenzja! :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w swoim asortymencie - Szampon roślinny topola-jemioła-tatarak. Wiem że na pewno kupię go ponownie ponieważ długo szukałam czegoś naturalnego co sprawi, że moje włosy znowu zaczną żyć !

    OdpowiedzUsuń

Hej misiek! Cieszę się, ze tu jesteś ! Każdy konstruktywny komentarz powoduje uśmiech na mojej twarzy i motywuje mnie do dalszej pracy.
Jeśli będę miała czas, z pewnością odwiedzę Twojego bloga i nie musisz zostawiać linku do niego, na pewno go znajdę ;)