poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Maska Biovax zła?

 Hej kochani!
 Chciałabym wam dziś dać recenzje maski Bioxav. Używana była przy tej metodzie curly hair (post wcześniej), ale też przy normalnym myciu, więc mam ciekawe porównanie. Na początek powiem wam, że produkty Biovax bardzo lubię i cenie.  Ten produkt jednak już na wstępie mnie lekko zdenerwował, bo jest problem z zamknięciem opakowania, po prostu zamyka się jakby w połowie co widać na zdjęciach. Zapach jest prześliczny, ale niestety samo działanie jest takie sobie. Nie odczułam by moje włosy były wygładzone czy pobudzone do wzrostu. Co w sumie ta obietnica jest sama w sobie absurdem, bo maski nie dociągam do cebulek włosów. Nie chce mieć potem kluchów

Skład całkiem, całkiem, ale tak jak wspominałam już nie raz, nie boję się gorszych składów w szamponach czy maskach. SLS czy silikony mnie nie przerażają.

Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Cetrimonium Chloride,  Rosa Gallica Flower Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Rubus Chamaemorus Fruit Extract,
Scutellaria Baicalensis Root Extract, Decyl Glucoside, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Oleate, Ceteareth-20, Parfum, Lactic Acid, Citric Acid, Butylene Glycol, Benzoic Acid, Sodium Benzoate,
Potassium Sorbate, Sorbic Acid


Więc podsumowując, tej maseczki wam nie polecam. Nie robiła cudów przy metodzie curly hair, jak i przy normalnym myciu, niestety. Miałam wrażenie, że jest wręcz neutralna dla włosów. Wielka szkoda. To moje pierwsze rozczarowanie po produkcie Biovax.
1 Czytaj dalej »

środa, 1 kwietnia 2020

Moje Curly hair z youtube

3
Hej kochani!

Dzisiaj o ciekawej metodzie Curly Hair znanej na youtubie. Mimo kwarantanny bardzo chętnie przetestowałam ją na swoich włosach. Na czym ta metoda polega? Przede wszystkim już na innym sposobie mycia głowy. Staramy się nie spłukiwać całkowicie maseczki którą nakładamy na włosy, a potem włosów nie wyciskamy, a ugniatamy. Kolejną nowością jest ręcznik bawełniany 100% albo najlepiej zwykły T shirt w który zakręcamy ugniecione włosy. Przyznam, że najlepiej to zobaczyć, więc podaje wam linki i miłej zabawy :) (na dole zdjęcie mojego efektu+ no make up :D)


Włosy całkiem dobrze reagowały na tą metode. Curly hair zrobiłam jednak dwa razy pod rząd (2 mycia ) nie czesząc włosów ( czyli przez 7dni bez czesania), dlatego ilość włosów które wypadły przy czesaniu była dosyć straszna. Ja mam tendencje do wypadania włosów, więc można sobie wyobrazić ile ich było po 5 dniach :D Metode od czasu do czasu będę koontynuować. Dla lepszego efektu używam pianki, którą recenzowałam wcześniej. Pięknym buszem możemy cieszyć się bardzo długo, a w kolejności ślicznymi falami. Dajcie znać czy metodę znacie i czy wam się podoba ! :)






Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 marca 2020

Nie robię zakupów online

14
Hej kochani!
Mam nadzieję, że wszyscy zdrowi jesteście. Przyznam, że sytuacja jest naprawdę dosyć słaba.
Złej sławy wirus zbiera stopniowo coraz większe żniwo. Jednak i tak jestem miło zaskoczona, że tak szybko dużo osób zrozumiało, że jest problem. Wraz z akcją #zostanwdomu również robie kolejną akcje, jak ograniczenie zakupów przez internet. Nie, nie jest to paranoja. Również do tego zachęcam. Jeśli nie potrzebujecie teraz tej paletki, czy tego kremu wstrzymajcie się z zamawianiem. Nie wiecie kto to pakował, czy ta osoba nie jest przypadkiem zarażona albo czy sam kurier nie zachował środków ostrożności. O wiele więcej osób niż myślimy jest zakażona i te osoby nadal pracują. O wirusie nadal mało wiemy, więc warto naprawdę zamawiać kolejną paletkę czy krem? Myśle, że warto, by każdy to rozważył. Wiem, że są teraz fajne promocje i kuszą, ale 10zł czy 20zł mniej chyba nie jest tego warte.
Liczba zachorowań w Polsce rośnie, a też z tym powinna rosnąć nasza odpowiedzialność, szczególnie jeśli nie mieszkamy sami. Jeśli wspólnie zachowamy się jak należy szybciej mamy możliwość na powrót do naszego normalnego. Myśle, że wszyscy tęsknimy za zakupami w galeriach, chodzeniem na siłownie, bez stresu i spiny po bułki ;)


Czytaj dalej »

niedziela, 22 marca 2020

Stosuje krem z silikonem

7
Hej wszystkim!

Silikony są dosyć demonizowanym składnikiem i nie bez powodu. Nie maja żadnych wartości odżywczych. Różnią się jedynie pochodzeniem oraz sposobem usuwania ich ze skóry. Są one praktycznie bezwartościowe. Na plus jest to, iż zatrzymują wodę w skórze oraz dają wrażenie takiego wygładzenia twarzy.  Jest to jednak wrażenie bardzo powierzchowne, nasza twarz nie została nagle, w cudowny sposób naprawiona, to tylko silikon ;)




 Mimo to używam kremu z silikonem, a moja twarz nie ucierpiała oraz jest w bardzo dobrej kondycji. Dzisiaj o tym będzie dzisiejszy post. Dlatego jeśli macie krem w silikonem możecie się wstrzymać jeszcze z wyrzuceniem go! Opinia po miesiącu używania kremu i tej metody!

Na początku chciałabym wam tytułowego gagatka przedstawić. Jest to  LANEIGE Water Bank Moisture Cream EX. Krem prezentuje się bardzo dobrze i luksusowo. Do tanich również nie należy, gdyż zapłaciłam za niego aż 145zł na stronie koreański sekret. Konsystencja kremu jest cudowna, jedwabista, gładka, łatwo rozprowadza się po twarzy i szybko wchłania. Twarz wygląda po nim pięknie i promiennie, dzieje się tak właśnie dzięki silikonom. Dlatego teraz przejdę od razu do składu.

WATER / AQUA / EAU, GLYCERIN, PROPANEDIOL, SQUALANE, METHYL TRIMETHICONE, PENTAERYTHRITYL TETRAETHYLHEXANOATE, DICAPRYLYL ETHER, SUCROSE POLYSTEARATE, 1,2-HEXANEDIOL, STEARIC ACID, PCA DIMETHICONE, SEA WATER / MARIS AQUA / EAU DE MER, GLYCERYL STEARATE CITRATE, GLYCERYL STEARATE, SACCHARIDE ISOMERATE, CETEARYL ALCOHOL, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, XANTHAN GUM, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, GLYCERYL CAPRYLATE, TROMETHAMINE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DISODIUM EDTA, FRAGRANCE / PARFUM, SORBITAN ISOSTEARATE, BETA-GLUCAN, HYALURONIC ACID, MAGNESIUM SULFATE, CALCIUM CHLORIDE, SODIUM CITRATE, CITRIC ACID, CYNARA SCOLYMUS (ARTICHOKE) LEAF EXTRACT, MANGANESE SULFATE, TOCOPHEROL, CHENOPODIUM QUINOA SEED EXTRACT, ZINC SULFATE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, LECITHIN, BRASSICA OLERACEA GEMMIFERA (BRUSSELS SPROUTS) EXTRACT, PHASEOLUS LUNATUS (GREEN BEAN) SEED EXTRACT, LEPIDIUM SATIVUM SPROUT EXTRACT, ASCORBYL GLUCOSIDE

Skład nie należy do najkrótszych. Pierwsze 4 składniki są wyjątkowo obojętne, jest na przykład Skwalan, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody i zmiękcza skóre. Potem zaczynają się już silikony, jak Methyl Trimethicone (silikon lotny, szybko wysycha), PCA Dimethicone oraz wiele innych składników którym jest celem by skóra wyglądała miękko i gładko. Trafiają się też pod koniec mikroplastiki ( Acrylate Crosspomyler).Spytacie się pewnie czemu kupiłam taki bezwartościowy krem? Przyznam, że najlepszą odpowiedzią będzie nieświadomość i brak zainteresowania składami.

Jednak za krem zapłaciłam 145zł i nie miałam zamiaru go wyrzucić skoro nie szkodził mojej skórze. Nie sa to małe pieniądze. Uznałam jednak, że warto skórę wspomóc od środka. Po oczyszczeniu skóry pianką do mycia i toniku, nakładam kwas hialuronowy (z ecospa), który jest prawdziwa bombą nawilżeniową oraz serum z witaminą C (Purito). Najważniejsze to obserwacja naszej skóry i eksperymenty. Pamiętajcie, że krem ze 100% naturalnym składem też może zapchać i zrobić krzywdę. Kluczowa jest obserwacja i świadome podejście do sprawy!
Czytaj dalej »

piątek, 20 marca 2020

Srebro koloidalne jako tonik?

4
Hej kochani!

Ostatnio zauważyłam dosyć niepokojącą modę, mianowicie używania srebra koloidalnego jako tonik i do picia na wszelkie problemy i o tym będzie dziś post, zapraszam!



Srebro koloidalne to przede wszystkim metal szlachetny. Jak się okazuje ma wiele przydatnych właściwości. Ma właściwości bakteriobójcze, reguluje wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, a także oczyszcza, znacznie ograniczając powstawanie kolejnych niedoskonałości. Sama używam go raz na jakiś czas dla oczyszczenia skóry.

Wydaje się to środkiem idealnym prawda? Niektórzy nawet polecają do picia, co jest naprawdę lekko przerażające. Srebro koloidalne może wpłynąć negatywnie na układ nerwowy oraz płodność.
Jest parę też stwierdzeń , że szkodliwość srebra koloidalnego zależy od tego czy jest ono jonowe czy niejonowe. Niejonowe jest podobno w żaden sposób nieszkodliwe. A sam pomysł demonizowania srebra jest związany z koncernami farmaceutycznymi, gdyż wtedy ludzie zamiast innych ich środków chemicznych kupowali po prostu srebro. Gdzie zatem jest prawda?

Nie ma badań jednoznacznie pokazujących dobroczynne działania srebra, ale nie widziałam też tych, które pokazują jego tragicznie złą stronę. Co warto zatem zrobić jeśli nie jesteśmy czegoś pewni?
Zaleciłabym przede wszystkim ostrożność i zdrowy rozsądek. Nie "łykanie" wszystkiego jak pelikany od popularnych osób.  Ostrożność i rozwaga w szczególności przy niepewnych produktach.
Czytaj dalej »

poniedziałek, 16 marca 2020

Przestałam używać regularnie kosmetyków pod prysznic!

16
Hej kochani!
Widzę zwiększenie świadomości i często inne podejście marek przy produkcji kosmetyków do twarzy. Jednak nadal widzę dużo złych, słabych kosmetyków pod prysznic i ogólnej pielęgnacji ciała. Popularne marki mają bardzo średni skład SLS i parafina to naprawdę nic nowego, a czasami zdarza się nawet formaldehyd i silikony ciężko zmywalne. Nawet dermokosmetyki nie popisują się. W skrócie? Jest nadal dosyć slabo. Dużo konserwantów, a mało składników nawilżających czy nawet naturalnych. Marka Bath&Body i The Body Shop to czysty horror dla mojej skóry.
Krostki na ramionach, czerwona i podrażniona skóra oraz jej mocne przesuszenie.
Przykro wyrzucać te produkty, bo trochę za nie zapłaciłam, ale nie miałam wyboru. Niestety prócz ładnych zapachów nie są to dobre kosmetyki dla mojej skóry. Dużo posiadają alergenów. Myślę, że szybko z tych marek ponownie nie skorzystam.
Nie wspominam nawet o marce NIVEA bo nie warto. Od miesiąca, dwa razy w tygodniu robię tylko peeling ciała domowej roboty, a tak myje się samą wodą, a potem ciało mocno pielęgnuje masełkiem od Weledy. Zaczerwienienia ze skóry schodzą i ogólnie jest ona w lepszym stanie.
Uważam jednak, że są dobre, naturalne marki które tworzą dobre kosmetyki pod prysznic, ale szczerze? Jestem aktualnie tym zmęczona po przerobieniu 7-9 marek. Jeśli wpadnę na jakąś fajną dam wam znać!

Poniżej podaje wam fajny przepis na peeling do ciała domowej roboty. Może stać tak z 2 dni.
Zaletą tego peelingu jest fakt, że wiemy do tam dodaliśmy. Nie ma zbędnych konserwantów i "ulepszaczy".





-Cukier Biały/ Trzcinowy (grubość wybieramy w zależności od tego jak mocny chcemy nasz peeling otrzymać)
 -Olej (wybierzcie taki który najlepiej służy waszej skórze, ja wybieram po prostu kokosowy do tego parę kropel migdałowego.)
-Dodatki (olejki eteryczne, płatki róż, miód)

Bardzo polecam osobom z tak wrażliwą skórą jak moja, dacie jej dużą ulgę ;)

Też wasza skóra reaguje tak mocno na żele i produktu do ciała?





Czytaj dalej »

niedziela, 8 marca 2020

Aktualna pielęgnacja pod oczy

4
Hej kochani!
Dzisiaj trochę o skórze pod oczami. Jak wiecie jest ona bardzo cieniutka. Zdecydowanie trzeba jej poświęcić więcej uwagi, by próbować przynajmniej uniknąć przykrych niespodzianek za kilka lat.
Warto postawić na świadomy wybór, by nie zainwestować w krem z dużą dawką silikonów.
W kremie do twarzy sama aktualnie używam kremu z silikonem, ale pod spód dbam o jej dogłębne nawilżenie. Na razie moja twarz nie płacze i nie panikuje. W kremie pod oczy natomiast postanowiłam postawić na dobre, sensowne składy, odżywienie i nawilżenie. Dlatego zapraszam na ten post!




Sensum Mare Algo Eye (strona producenta)

Na ten krem zdecydowałam się przez polecenie u youtubera Kacpra. Nie wnikam w dramy w jakie się on wdaje. Podług wielu naprawdę bezsensownych porad od dziewczyn, które nic nie wiedzą tylko polecają to co dostaną w barterze, ten człowiek mówi naprawdę sensownie. Przynajmniej stara się, nie chce źle. Dlatego zdecydowałam się właśnie na ten krem.

Wizualnie zdecydowanie wygląda luksusowo ;) Producent również nie waha się w składaniu wielu obietnic jak: Zmniejszenie obrzęków i cieni oraz redukcja zmarszczek. Przyznam, że nie lubię jak ktoś obiecuje mi cuda, bo takowych nie ma ;) Nawet bardzo dobry krem nie zredukuje nikomu głębokich zmarszczek o czym warto pamiętać! Zmarszczki mogą stać się płytsze, to wszystko.

Sam skład prezentuje się naprawdę bardzo dobrze! Sami zerknijcie! Brak zbędnych silikonów, zapychaczy, a sporo sensownych i naturalnych składników.

 Aqua, Isoamyl Cocoate, Decyl Cocoate, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cetearyl Alcohol, Propanediol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, C10-18 Triglycerides, Niacinamide, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Caffeine, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Cyathea Cumingii Leaf Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract Lithothamnium Calcareum Extract, Caulerpa Lentillifera Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Asparagopsis Armata Extract, Bentonite, Olive Oil Decyl Esters, Citric Acid, Hydrated Silica, Lactic Acid, Squalane, Chlorella Vulgaris Extract, Maris Sal, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sorbitol, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Cinnamic Acid, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum

Jak jednak z działaniem? Krem spełnia swoją role, ale nie ma efektów wow. Subtelne spłycenie zmarszczek i myślę, że delikatne rozjaśnienie cieni pod oczami. Czy to mało czy dużo? Uważam, że 80% kremów na rynku naprawdę nic nie robi. Albo okleja naszą skórę silikonem albo nawet i to nie. Uważam, że to naprawdę dobry produkt, który spokojnie mogę polecić. Sądzę też, że przebija on Kiehlsa ;)

129zł/15ml


Olej z Opuncji figowej (ecospa)

Jest to najbardziej luksusowy olej na świecie. Bez powodu takiego miana też nie otrzymał. Jest to naprawdę porządna i odżywcza dawka produktu. Ma nawilżać i chronić skóre przed wolnymi rodnikami. Zawiera kwasy Omega 3 oraz witaminę E. Ma też łagodzić procesy zapalne oraz podrażnienia.

Dlatego zdecydowałam się nakładać go pod oczy, ale tylko na noc prze duprzednim stosowaniem kwasu hialuronowego. Na następny dzień skóra wygląda naprawdę ślicznie. Jest odżywiona i gotowa na kolejny dzień.

Produkt bardzo wydajny, wystarczy jedna kropelka na skórę pod oczami.

39,90zł/10 ml


Kwas Hialuronowy 1,5% (ecospa)

Jest to naprawdę porządny produkt o wielu zastosowaniach, ale o nim będzie aż osobny post, bo sprawdza się w przypadku skóry głowy, włosów. pielęgnacji ciała i twarzy.
Dzisiaj tylko o pielęgnacji skóry pod oczami. Stanowi on dla mnie mocną bazę pod opuncje, ale tez i pod krem. Razem dają naprawdę solidne i mocne połączenie w mojej pielęgnacji.


Poniżej macie zdjęcia jak zmienia się moja skóra pod oczami na przestrzeni lat. Dopiero od 2 lat interesuje się pielęgnacja pod oczami. Wydaje mi się efekt naprawdę satysfakcjonujący. Dodam też, że te 3 lata temu był gorszy aparat w telefonie ;) i
PS. Zdjęcie obecnie jest po wstaniu rano, bez nałożonego kremu








Czytaj dalej »