Jak zapewne pamiętacie, kilka lat temu była ogromna fala popularności firmy Tangle Teezer. Szczotka była nazywana wielkim przełomem, a z czasem każda youtuberka czy instagramerka musiała ją mieć i pokazać w swoim wpisie. Co w następnej kolejności skutkowało, że każda nastolatka chciała ową szczotkę na prezent. Trudno powiedzieć, gdzie zaczęła się moda na TT. Aktualnie uważam, że za sukces produktu odpowiada świetna kampania marketingowa, a nie sama szczotka. Nie sądzę dziś, że był to przełomowy produkt.


Szczotkę TT postanowiłam wymienić, gdy doszły do mnie plotki, że wyrywa i szarpie ona włosy. Zaniepokoił mnie ten fakt i zaczęłam się rozglądać z polecenia prawdziwej maniaczki włosów (jest świetna!) za zwykłą i naprawdę tanią szczotką nawet z Rossmana. Zakupiłam taką za podajże 15zł. Faktycznie, muszę przyznać, że wyrywa ona mi mniej włosów niż TT. Ząbki są również dłuższe, dzięki czemu szczotka dociera do skóry głowy i do każdej partii włosów.

Jednakże nie jest to szczotka bez wad. Bardzo trudno ją się czyści, co jest jej największą wadą. Podaje link, który ułatwi trochę czyszczenie, ale to nadal nie jest moje ostateczne rozwiązanie. Sama dodatkowo szczotkę czyszczę ostatecznie jeszcze patyczkami do uszu, które zbierają resztki brudu jakie zostały na szczotce.

Jeśli uważacie, że i wam Tangle Teezer wyrywa i szarpie włosy spróbujcie ją wymienić na o wiele tańszy produkt dostępny w niemal każdym Rossmanie. Zobaczycie czy dzięki temu i kondycja waszych włosów się nie zmieni.

PS. Moja mina trochę mordercza na zdjęciu, ale uwierzcie, ze sama sesja była frystrująca. Ciagle karton spadał mi na głowe haha 

Pozdrawiam :D <3

6 komentarzy:

  1. Miałam niejedną szczotkę Rossmana, ale dużo bardziej wolę szczotkę Olivia Garden :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tt slyszalam na prawde... saame pozytywne rzeczy. dzis jednak jestem bardziej swiadoma jak wygladaja reklamy na instagramie... a ci slynni 'inluenserzy' zareklamuja nawet g... w papierku i powiedza, ze jest swietne. tez mam zwykla szczotke z rossmana i ona mi na prawde odpowiada :D zmieniam co jakis czas na ta sama i nie narzekam w ogole.. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie się sprawdza zwykły grzebień drewniany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczotki wyrywają mi włosy na potęgę. Dużo bardziej wole grzebienie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z kolei słyszałam, że tt łamie włosy i szarpie. W sumie, na jedno wychodzi. Nigdy nie dałam się porwać modzie na te szczotki i chyba wygrałam;)
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie testowałam zbyt wielu szczotek. Zadowolona jestem z drewnianego grzebienia.

    OdpowiedzUsuń

Hej misiek! Cieszę się, ze tu jesteś ! Każdy konstruktywny komentarz powoduje uśmiech na mojej twarzy i motywuje mnie do dalszej pracy.
Jeśli będę miała czas, z pewnością odwiedzę Twojego bloga i nie musisz zostawiać linku do niego, na pewno go znajdę ;)