Hej kochani! Dzisiaj o super ważnym temacie, który w sumie jest nawet modny,  mianowicie o ochronie UV. Dlaczego to takie ważne i jakie mamy rodzaje filtrów? Zapraszam na post :)


Dlaczego słońce nie zawsze jest dobre?

Kiedyś kremów z filtrem używało się wyłącznie na plaże, szczególnie u nas w Polsce. Na szczęście większa świadomość i edukacja sprawia, że coraz więcej osób sięga po kremy UV codziennie. Słońce może dać nam wiele dobrego, mowa tu o witaminie D3 oraz nawet o naszym lepszym samopoczuciu. Jednakże, jeśli chodzi o samą naszą skórę, to słońce nie jest naszym przyjacielem. Promienie ultrafioletowe w moim mniemaniu są wyjątkowo podstępne. Podczas opalania przenikają one w głąb naszej skóry oraz uszkadzają włókna kolagenowe tzw. fotostarzenie – kolagen zawarty w skórze ulega zniszczeniu.

Kolagen- Nazywany też białkiem młodości. Jest to rodzina białek zewnątrzkomórkowych występująca w naszych tkankach i narządach. Stanowią niemal 1/3 całkowitej masy naszego białka. Jest 30 typów kolagenu różniących się strukturą, funkcją oraz miejscem występowania,

Ponadto co najważniejsze warto też wspomnieć, że długa ekspozycja na działanie UV-B (280–320nm) zwiększa ryzyko występowania nowotworu złośliwego skóry (czerniaka), raka płaskonabłonkowego i podstawno-komórkowego. Pamiętajmy też, że to samo dotyczy się solarium. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem po długotrwałych analizach stwierdziła, że poddawanie się sesjom w solarium zwiększa ryzyko wystąpienia czerniaka i wpisała te zabiegi na listę „bezwzględnie rakotwórczych”.


Czy możemy zatrzymać kolagen w naszej skórze?

Oficjalnie nie ma badań w tym temacie. Jedynie po głębszym szukaniu można znaleźć informacje o doustnym kolgenie, który niby działa. Czemu mówię tu słowo niby? Dlatego, iż owe badania był sponsorowane przez firmę, która wypuściła owe tabletki. Stąd wiele tu wątpliwości. Zalecana z pewnością jest dobra dieta oraz przede wszystkim unikanie słońca. Ze względu też na postęp medycyny estetycznej i kosmetologii obecnie można skorzystać z wielu zabiegów (i nie jest to botoks!), które mogą nam pomóc zatrzymać naszą młodość na dłużej :)


Filtry mechaniczne, a fizyczne?

Czy chcemy czy nie, ale ten temat odwołuje się też do składów. Ludzie wręcz z fascynują czytają etykiety na tyłach opakowań i bardzo dobrze, ale czasem dochodzi do przesady. Aktualnie zauważyłam trend tępienia filtrów chemicznych, a wyciąganie na piedestał tych chemicznych. Jaka jest prawda? Składniki stosowane w kremach przeciwsłonecznych są tylko chemiczne, nawet te, które określa się mianem fizycznych. Chodzi o cząsteczki, których działanie polega na wchłanianiu promieni ultrafioletowych, by przekształcić je w coś mniej szkodliwego, lub na odbijaniu ich, co powoduje efekt lustra. Tradycyjnie gdy mówimy o filtrach fizycznych, odnosimy się do cząsteczek o pochodzeniu mineralnym, takich jak tlenek tytanu(IV) lub tlenek cynku, które odbijają promienie UV. Natomiast filtry chemiczne to na przykład cząsteczki oksybenzonu lub metoksycynamonian, których działanie polega na wchłanianiu promieni UV. 


UVC, UVA i UVB?

UVC- Promieniowanie UVC w małej ilości przechodzi przez warstwę ozonową. Bardzo szybko wywołuje rumień, działa drażniąco na spojówki. Wykorzystywana jest sztucznie w lampach bakteriobójczych. Używana jest do sterylizacji urządzeń i pomieszczeń.

UVB- Najbardziej szkodliwe promieniowanie. Na powierzchnię Ziemi dociera około 5% promieniowania UVB. Dysponuje wysoką energią oraz powoduje powstanie rumienia. Odpowiada za poparzenia słoneczne, jak również pigmentację Wpływ promieniowania UV na skórę 97 skóry, ponieważ wnika w naskórek. Powinno się unikać emisji UVB od godziny 10 rano do 15 po południu, a także latem, ponieważ natężenie tego promieniowania jest najsilniejsze. Podobnie jak UVC, drażni spojówkę i rogówkę oka. Częste wystawiania ciała na to promieniowanie przyczynia się do powstawania zaćmy, osłabienia odporności immunologicznej oraz nowotworów. 

UVA- Do Ziemi dociera 95% promieniowania UVA. Promieniowanie to dzieli się na UVA-1 i UVA-2 . UVA-2 działa na skórę podobnie jak UVB, wykazuje jednak większe działanie rakotwórcze. UVA-1 wnika głębiej w skórę, ale jest mniej szkodliwe. Emisja UVA inicjuje powstanie opalenizny.


Dlaczego wszyscy są źli na Purito?

Fanki marek azjatyckich na pewno kojarzą drame pod koniec 2020 ze znaną marką Purito. Marka ta cieszyła się naprawdę ogromnym zaufaniem konsumentów oraz była ceniona przez fanki czytania składów. Nagle...wszystko się zmieniło. Drama rozpoczęła się gdy INCIDecoder udostępnił wyniki laboratoryjne, które wykazały, że słynny przeciwsłoneczny krem Centella Green Level ma SPF 19- czyli mniej niż połowę. Wiadomość ta bardzo szybko rozeszła się po całym świecie. Niektóre sklepy zaczęły owy produkt wycofywać, a inne dopisywać notki o wątpliwości w sprawie SPF. Słyszałam też o akcji zwracania pieniędzy za ten krem, ale ja nie miałam przyjemności się na to załapać (akcja była jakąś 6 miesięcy od zakupu kremu).    


Rekomendowany krem na 2021



Poza tematem samego słonka trzeba przejść do meritum. Dlatego dzisiaj jeszcze przychodzę  z rekomendacją dla was mojego obecnego kremu przeciwsłonecznego. Dokładnie mowa o kremie z firmy Momme ochronny parasol od słonka (SPF 50).  

Dla mnie dobry krem przeciwsłoneczny ma przede wszystkim:

-Mieć w miarę dobry skład

-Nie bielić

-Dobrze współpracować z podkładem, ale też innymi kosmetykami nawilżającymi.

-Mieć ochronę 50SPF 

I tak się składa, że krem Momme to wszystko ma. Na minus niestety jest to, że dosyć topornie się rozsmarowuje, jednakże dosyć szybko wchłania więc nie jest to problem na długo na szczęście. Na plus zdecydowanie muszę wyróżnić się skład. 

Aqua, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Isoamyl Laurate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Betaine, Citrullus lanatus Seed Oil, Sodium Chloride, Isostearic Acid, Polyhydroxystearic Acid, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Lecithin, Stearic Acid, Benzyl Alcohol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Bisabolol, Dehydroacetic Acid, Tocopherol.



Źródła

https://nymag.com/strategist/2020/12/what-went-wrong-with-puritos-sunscreen.html

https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/handle/11315/733/Gliwa_Gozdzialska_Jaskiewicz_Wplyw_promieniowania_UV_na_skore_2013.pdf;jsessionid=27DC3DE224D1C9339CD3B7088D7D8321?sequence=1&fbclid=IwAR25VZvhLzsMs5BJ5X_uHs3eOwkHgWUXi1e1qW8dN7DBuIYdt-lLN2REoL8

https://holisticclinic.pl/blog/onda-rewolucja-w-modelowaniu-sylwetki-w-holistic-clinic/?fbclid=IwAR1r0I2CpHGo-NXtrDHrhr4cchfXoOrEsM_oZZxFcUC9AsSD-jMnVL4ojCU




3 komentarze:

  1. Bardzo przydatny wpis. Jestem bardzo wybredna, co do tych kremów i na pewno nie chodzi tu o skład :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba będzie wkrótce w dobry filtr się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od roku używam mineralnych emulsji i kremów od Lirene. Spisują się idealnie na wrażliwej skórze dzieci.

    OdpowiedzUsuń

Hej misiek! Cieszę się, ze tu jesteś ! Każdy konstruktywny komentarz powoduje uśmiech na mojej twarzy i motywuje mnie do dalszej pracy.
Jeśli będę miała czas, z pewnością odwiedzę Twojego bloga i nie musisz zostawiać linku do niego, na pewno go znajdę ;)